Resort obrony (wojny) USA napisał w komunikacie, że we wtorek na marginesie posiedzenia Konferencji Dyrektorów Krajowych ds. Uzbrojenia NATO (CNAD), władze Stanów Zjednoczonych, we współpracy z firmą Lockheed Martin oraz europejskimi sojusznikami, ogłosiły wybór Polski na gospodarza europejskiego centrum obsługi technicznej pocisków PAC-3.
Jak podkreślono, funkcjonowanie nowego ośrodka będzie oparte na „ścisłej współpracy przemysłowej po obu stronach Atlantyku, a za integrację kluczowych elementów łańcucha dostaw będą odpowiadać Niemcy, Holandia i Szwecja”.
We wtorek wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka ogłosiła w kwaterze głównej NATO w Brukseli, że centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot powstanie w Polsce. Podkreśliła, że to „historyczna decyzja”, a o lokalizację tej inwestycji Polska rywalizowała z Niemcami, Holandią i Norwegią.
„Zapewnianie żołnierzom (zdolności bojowych) — zawsze i wszędzie — to sposób, w jaki odstraszamy przeciwników i wzmacniamy wspólną obronę” — oświadczył Michael Duffey, zastępca sekretarza obrony USA ds. zaopatrzenia.
„Dzisiejsze ogłoszenie przekłada partnerstwo na konkretne działania. Inwestując środki krajowe w stworzenie tych kluczowych zdolności w zakresie utrzymania sprawności technicznej na wschodniej flance NATO, sojusznicy wysyłają jasny sygnał: Sojusz jest zjednoczony, poważnie traktuje odstraszanie i jest gotowy poprzeć nasze słowa konkretnymi działaniami” - dodał.
Pentagon podkreślił, że „to przełomowe wydarzenie stanowi bezpośrednią realizację historycznych zobowiązań dotyczących przemysłu obronnego, podjętych podczas szczytu NATO w Ankarze w lipcu 2026 r. w ramach koncepcji NATO 3.0”.
Resort dodał, że przyspieszy ono wzmacnianie odporności regionu i umożliwi europejskim sojusznikom przejęcie większej odpowiedzialności za własną obronę konwencjonalną.
Dzięki regionalnym zdolnościom w zakresie konserwacji i napraw sprzętu w Europie znacząco skróci się czas obsługi technicznej sprzętu. Centrum pomoże też w zabezpieczeniu kluczowych łańcuchów dostaw - czytamy w komunikacie.
Ponadto - jak przekazał Pentagon - ośrodek istotnie zwiększy gotowość operacyjną sojuszniczych sił obrony powietrznej i przeciwrakietowej, zapewniając możliwość szybkiego zwiększenia ich zdolności w sytuacji kryzysowej oraz wzmacniając wiarygodność wspólnego odstraszania na wschodniej flance NATO.
Pentagon zaznaczył, że u podstaw tej inicjatywy leży bezpośrednie wsparcie żołnierzy. „Połączenie inwestycji sojuszniczych z najnowocześniejszymi technologiami obronnymi USA bezpośrednio przekłada potencjał przemysłowy państw po obu stronach Atlantyku na realną siłę bojową: utrzymując wyrzutnie w gotowości do użycia, zapewniając ciągłość kluczowych operacji i gwarantując, że sojusznicy NATO będą gotowi do walki już dziś” - napisał Pentagon.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

