Według FBI przesyłki zawierały biały, ziarnisty proszek oraz odręcznie napisane wiadomości, między innymi „HA HA” i „HAH, ciesz się prezentem”. Na kopertach znajdowały się prawdziwe imię, nazwisko i adres nadawcy.
Podejrzane listy otrzymali między innymi kongresmeni Jan Schakowsky, Mike Quigley i Brad Schneider, których biura znajdują się w Skokie, Chicago i Lincolnshire. Podobne przesyłki potwierdzili również senator Tammy Duckworth i kongresmenka Robin Kelly. Na miejsca wzywano specjalistyczne zespoły do spraw materiałów niebezpiecznych oraz FBI. Badania później wykazały, że substancja nie była niebezpieczna.
Podczas przesłuchania 37-letni Matthew Unglesbee z Quincy przyznał, że wysłał listy po usłyszeniu doniesień o podobnych przesyłkach kierowanych do innych polityków. Twierdził, że był to żart, a w kopertach znajdowała się sól kuchenna.
Podczas przeszukania jego domu agenci znaleźli piąty, niewysłany list zaadresowany do biura członka Kongresu w Waszyngtonie.
Unglesbee stanął w poniedziałek, 26 października przed sądem federalnym za pośrednictwem połączenia wideo. Prokuratura domaga się jego zatrzymania do czasu procesu. Rozprawę w tej sprawie wyznaczono na środę, 28 października.
(tos)

