Carney podkreślił, że nowa forma współpracy, której zasady mają być wynegocjowane do czerwca 2027 r., kiedy odbędzie się spotkanie Kanada-Rada Europejska, będzie oznaczać więcej możliwości i „szerszą suwerenność”.
- Ten sojusz jest budowany dla ludzi – podkreślił Carney na wspólnej konferencji prasowej z przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i przewodniczącym Rady Europejskiej Antonio Costą, podczas kończącego się w piątek w Montrealu dwudniowego szczytu Kanada-Unia Europejska.
Von der Leyen dodała, że Kanada nie może ze względu na geografię zostać pełnym członkiem UE, ale współpraca będzie dotyczyła trzech filarów: polityki, programów i działań rządów.
Carney uznał, że jest to „historyczny dzień” i zwrócił uwagę, że nowe partnerstwo zostało ogłoszone w Montrealu, mieście będącym „mostem między Kanadą a Europą”, którego łacińskie motto brzmi „Concordia Salus” (Zgoda buduje). Carney podkreślał, że szczyt odbywał się „właśnie w duchu zgody”.
Costa dodał, że „zbliża nas ocean”, a nowe partnerstwo będzie „jedyne w swoim rodzaju”, a jego podstawą będą wspólnie podzielane cele.
„Montreal został zbudowany na spotkaniach” – mówiła von der Leyen, zaznaczając, że „Kanada jest najbardziej europejskim krajem poza Europą”, a członkostwo w UE można zastąpić relacją „bez przystępowania do UE”, w której są jednak wspólne cele i wizja przyszłości. Powiedziała, że w nowym partnerstwie np. część polityki będzie kształtowana wspólnie przez UE i Kanadę.
Przy tym we wspólnym komunikacie po szczycie wymieniono nie „członkostwo stowarzyszone”, ale „sojusz dla przyszłości” (ang – Alliance for the Future), który ma być oparty na „zasadzie wzajemności w sektorach przemysłu, w których obie strony uzgodniły poszerzenie współpracy strategicznej” oraz na „bardziej aktywnym partnerstwie w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa”.
Partnerstwo Kanada-UE ma dotyczyć zarówno współpracy politycznej, jak i handlu, sztucznej inteligencji, minerałów krytycznych, energii, bezpieczeństwa i obrony, a także współpracy Kanady z UE w ramach programu Erasmus i współpracy naukowej, wejścia Kanady do europejskiego systemu Galileo czy współpracy na rzecz wsparcia dla Ukrainy.
Carney podkreślał kilkakrotnie, jak ważne dla młodych ludzi z Kanady i krajów europejskich będzie nowe partnerstwo, dające im więcej możliwości. Zwrócił też uwagę, na potencjalne korzyści dla obywateli dzięki większej konkurencji firm, a także m.in. otwarciu rynków na konkurencję banków i ułatwieniu rozliczeń transakcji w połączonych systemach płatności.
Wśród porozumień podpisanych w piątek znalazła się umowa z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym w sprawie współpracy w finansowaniu rozwoju wydobycia surowców, w tym minerałów krytycznych.
Zapowiedziane też zostały prace na rzecz transatlantyckie kabla do przesyłu danych bezpośrednio między Kanadą a UE, Carney wspomniał też o podobnym kablu w Arktyce. Ponadto Kanada i UE będą analizować możliwości zwiększenia dostaw LNG z Kanady.
Dziennikarze zapytali też o „koszty przyjęcia” Kanady jako członka stowarzyszonego UE. Carney nie podał żadnych liczb, ale podkreślił: - Nie postrzegamy tego jako płacenia za coś.
Z Toronto Anna Lach (PAP)

