Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Koncert zespołu „Polonia" na Northeastern University

Zbliżają się święta. Dzieci przeżywają ten okres inaczej niż dorośli. Dzieci oczekują świąt z niecierpliwością, podnieceniem i radością. Dla dorosłych, zwłaszcza ludzi starszych, przedświąteczny okres to często wypełniony wspomnieniami czas tęsknoty za minionym dzieciństwem spędzonym w rodzinnym kraju. Do tęsknoty dołączają wizerunki osób, które odeszły i nigdy już nie zasiądą z nami do wspólnej wigilijnej kolacji… W grudniu, obok podniecenia dzieci i nostalgii dorosłych, gości w naszych domach czułość do stuletnich polskich tradycji, które sprawiają, że gdziekolwiek los nas rzuci, nigdy nie przestajemy czuć się Polakami. I mimo że dla nas wszystkich podtrzymywanie tych tradycji wydaje się ważne, tylko garstka z nas buduje wokół nich swoje życie i robi to na co dzień. 

W sobotę 6 grudnia, na gościnnej scenie audytorium Northeastern University w Chicago odbył się przedświąteczny koncert, który na długo zostanie w pamięci artystów i publiczności. Organizatorem tego wyjątkowego koncertu był znany w Chicago zespół Pieśni i Tańca „Polonia “ pod dyrekcją Cecylii Rożnowskiej i Anny Krysińskiej. 

Zespół „Polonia“ obchodził w 2006 roku dwudziestolecie istnienia. „Polonia“ występuje w Chicago bardzo często z okazji miejskich i państwowych uroczystości. Od wielu lat miesiące letnie zespół spędza na koncertowych tournee przywożąc z nich nagrody i wyróżnienia. Te wyczerpujące i kształcące podróże mają swój urok, ale takich koncertów jak koncert w Northeastern University nie da się z nimi porównać. 

Tylko dyrektor zespołu, pełna niewyczerpanej energii, Anna Krysińska, mogła nakłonić do tak czarującej konferansjerki znanego polonijnego radnego miasta Harwood Hts. Marka Dobrzyckiego. Tylko jej oddana bezgranicznie historii polskiego folkloru mama, pani Cecylia Rożnowska, mogła opisać w tak niepowtarzalny sposób bogactwo polskiej tradycji bożonarodzeniowej. 

Koncert otworzył święty Mikołaj wprowadzony przez małe reniferki, który towarzyszył publiczności do końca przedstawienia. Po nim na scenę wbiegły najmłodsze dzieci z „Polonia Ensemble“ – trzy czteroletnie „Krasnoludki“ przebrane za krasnoludki i aniołki. Ktokolwiek próbował nauczyć tańczyć trzyletnie dzieci, doceni w tym momencie pracę choreograficzną Olgi Turos, artystki z Białorusi, byłej tancerki „Mazowsza“, która z wielkim talentem prowadzi od kilku lat dwie grupy „Polonii“. Pani Turos nie tylko przygotowała najmłodsze „Krasnoludki“ do wystepu, ale w czasie programu musiała wykazać najlepsze pedagogiczne przygotowanie biorąc na ręce dzieci, które pierwszy występ na profesjonalnej scenie doprowadził do płaczu. 

W czasie, kiedy jeden z małych aniołków zawieszał na choince pierwszą gwiazdkę, na scenę wjechał koncertowy fortepian Steinway‘a przy którym zasiadł dziewięcioletni Daniel Szefer, uczeń profesora Alexandra Zintchenko. Młody pianista wykonał wirtuozowski na swój wiek utwór Roberta Schumana „Knecht Ruprecht“ Op. 68, który opowiada muzycznie germańską legendę na temat złośliwego pomocnika świętego Mikołaja, księcia Ruprechta. Po gorących brawach dla młodego pianisty i uroczej piosence „My Aniołki“, na scenę weszła prawdziwa gospodyni wieczoru – pani Cecylia Rożnowska. Z wrodzoną sobie elegancją, gawędziarską swadą i znajomością historii polskiego folkloru, pani Cecylia wprowadziła publiczność w atmosferę narodowych tradycji. Niewiele już osób w Polsce, a szczególnie na emigracji, używa tak pięknego jezyka polskiego jak pani Rożnowska. W kilku poetyckich, emocjonalnych zdaniach opisała nasze wiligiline tradycje. Wszyscy zasłuchali się w opowieść o roli światła w dzień wigilijny, opowieść o oczekiwaniu na Boga i szczęście, o bukietach zboża, które miało przynieść dobrobyt, o roli czystości w polskim domu, którego mieszkańcy przygotowywali się na narodzenie Chrystusa… Pani Rożnowska mówiła o tym, jak przed Wigilią Polacy modlili się stojąc przy nakrytym białym obrusem stole, częstowali się dwunastoma bezmięsnymi potrawami i nigdy nie zapominali o nakryciu dla niespodziewanego gościa.
Po tym pięknym opisie tradycji świątecznych na scenie pojawiła się Święta Rodzina i gwiazda betlejemska z zespołem najmłodszych i najstarszych śpiewaków „Polonii“ prowadzony od wielu lat przez Mieczysława Dziś, absolwenta konserwatorium muzycznego w Krakowie, utalentowanego instrumentalisty i kierownika muzycznego „Polonii“. Po wiązance bliskich sercu polskich kolęd nasza polonijna młodzież odśpiewała brawurowy zestaw amerykańskich piosenek świątecznych. 

Tancerze „Polonii“ wprowadzili nas w atmosferę karnawału. Celebrację rozpoczął tańczony od XV wieku polonez, który przez stulecia otwierał polskie bale i biesiady. Po polonezie zawirował przed oczami widowni straussowski walc „Nad pięknym modrym Dunajem“. Najstarsza grupa „Polonii“, która składa się z polonijnych studentów amerykańskich uniwersytetów, tańczy wiedeńskie walce na najlepszym salonowym poziomie. Gościem – niespodzianką wieczoru był dr Krzysztof Kubik, który kilka lat temu powrócił do swojej pasji z młodości – śpiewu operowego i jest dziś częstym, oklaskiwanym artystą chicagowskich koncertów polonijnych. Z elegancją, pięknym operowym głosem odśpiewał dwie włoskie arie o tematyce religinej. Warto dodać, że dr Kubik wydał w ubiegłym roku imponujący album operowych pieśni bożonarodzeniowych. 

Po przerwie i zdjęciach z Mikołajem, który rozdawał dzieciom symboliczne prezenty świąteczne, drugą część programu rozpoczęła suita regionalnych pieśni i tańców polskich. W tym momencie „Polonia Ensemble“, która jest zespołem utrzymywanym dzięki pomocy ZPRK, występom artystycznym i pomocy rodziców, pochwaliła się bogactwem corocznie dokupywanych w Polsce kostiumów. Przed oczami widowni zawirowały autentyczne, wełniane, ręcznie wyszywane spódnice i kontusze, czapki z pawimi piórami i ręcznie tkane, kolorowe pasy. Piękno kostiumów próbowała tylko przyćmić uroda i młodość tancerzy „Polonii“.

Po suicie „Piękna nasza Polska cała“ na scenę wbiegła „Mała Polonia“, żeby odtańczyć lirycznego kujawiaka. „Mała Polonia“ to dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej. Ich przygotowaniem choreograficznym zajmuje się Jaclyn Krysiński, córka dyrektora zespołu „Polonia“ Anny Krysińskiej i wnuczka Cecylii Rożnowskiej. Jaclyn jest studentką wydziału pedagogicznego Northern University i absolwentką kursów choreograficznych Uniwersytetu Lubelskiego. Jaclyn jest utalentowanym pedagogiem, z pasją pracującym z małymi tancerzami. „Polonia Ensemble“ ma w jej osobie fantastyczną kontynuatorkę pracy Cecylii Rożnowskiej i Anny Krysińskej. W „Polonii“ tańczy oprócz Jaclyn jej dwóch braci – Janusz i Adam Krysińscy. 

Po nowym układzie choreograficznym przedstawionym w zestawie tańcow kaszubskich i pelnej radości życia „Suicie śląskiej“wykonanej przez “Młoda Polonię” na scenę wbiegła jeszcze raz „Mała Polonia“, żeby odtańczyć Polkę. Kilkuletnim tancerzom iskry szły spod butów, a uśmiech nie schodził z zaczerwienionych od tańca twarzy. 

Świąteczny koncert zakończyła piosenka-niespodzianka do słów Marianny Dziś skomponowana z okazji 80 urodzin założycielki zespołu, dyrektora artystycznego i choreografa, Cecylii Rożnowskiej. Mieczysław Dziś, kierownik muzyczny kapeli „Polonii“, przygotował zespół do odśpiewania tej specjalnej kompozycji w dowód sympatii i szacunku dla ogromnej pracy, kt
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama