Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Panie śpią gorzej



 

Wiadomo, że zabieranie do łóżka iPhone'a czy picie zbyt dużej ilości wina to wrogowie dobrego snu. A oto inny czynnik, który może decydować o jakości snu: płeć. Nowy raport National Center for Health Statistics mówi, że prawdopodobieństwo zaburzeń snu jest wyższe u kobiet. – Panie mają większe kłopoty z zaśnięciem i spaniem bez budzenia się. One też częściej budzą się zmęczone – twierdzi socjolog dr Colleen Nugent, który jest współautorem raportu.

Na poczet dokumentu przeanalizowano dane od niemal 44 tys. dorosłych Amerykanów w roku 2013 i 2014. To jedno z niewielu badań, w ramach którego przyglądano się bardziej jakości snu niż jego długości. Naukowcy sprawdzali również, jak nawyki związane ze snem różnią się między rodzicami samotnie wychowującymi dzieci, rodzicami pozostającymi w stałych związkach i osobami bezdzietnymi.

Nie dziwi, że rodzice samotnie wychowujący dzieci – którzy stanowią jedną trzecią amerykańskich rodzin – wypadli najgorzej. Niemal 43 proc. nie przesypia rekomendowanych siedmiu godzin dziennie. Wśród dorosłych z rodzin z obojgiem rodziców liczba ta nie przekracza 33 proc., a w grupie dorosłych bezdzietnych – 31 procent. Badacze zauważyli, że powyższy trend występuje wśród kobiet niezależnie od grupy. – Odkryliśmy, że panie generalnie sypiają gorzej i krócej bez względu na to, czy mają dzieci, czy też nie – powiedział dr Nugent.

Niemal jedna czwarta kobiet samotnie wychowujących dzieci zgłosiła, że w ciągu tygodnia ma problem z zaśnięciem cztery do pięciu razy. Na częstą bezsenność narzekała niemal jedna piąta kobiet bezdzietnych i 15 proc. z rodzin z dwojgiem rodziców. Ponad połowa pań samotnie wychowujących dzieci oświadczyła, że budzi się z uczuciem zmęczenia. Podobne doświadczenie było udziałem 47 proc. kobiet mających partnerów i 39 proc. bezdzietnych.

To, że kobiety są podatne na bezsenność jest dobrze znanym faktem. Z kolei mężczyźni częściej niż panie chrapią i cierpią na bezdech senny – tłumaczy psycholog Kelly Glazer Baron, ekspert w dziedzinie medycyny snu z Feinberg School of Medicine na Northwestern University.

Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje. Faktem jest, że panie są podatne na depresje bardziej niż panowie, a depresja mocno zaburza sen. Kobiety mają też problemy ze snem również w okresie ciąży i menopauzy. W ramach jednego z ostatnich badań stwierdzono, że z utrzymaniem nieprzerwanego snu zmaga się 70 proc. kobiet przechodzących menopauzę, a 61 proc. pań na tym etapie życia budzi się zbyt wcześnie.

Tymczasem, jak pokazuje coraz większa liczba badań, jakościowo dobry sen jest nieodzowny dla dobrego zdrowia. Brak snu jest ściśle powiązany z rozwojem cukrzycy, problemów psychicznych, syndromu metabolicznego i nadwagą. Ostatnio naukowcy z University of Pittsburgh odkryli również związek między kiepskim spaniem a zwapnieniem tętnic, które znacznie zwiększa ryzyko zawałów serca.

By poprawić jakość snu dr Baron radzi:
– ostatni posiłek (złożony ze zdrowych, lekkostrawnych produktów) spożywać na 3-4 godziny przed udaniem się na spoczynek
– w ciągu dnia znaleźć czas na regularny wysiłek fizyczny i relaks
– przeznaczyć co najmniej osiem godzin na nocny spoczynek, co pozwoli poświęcić jedną godzinę na wyciszenie organizmu przy pomocy książki, muzyki czy kąpieli (oglądanie telewizji nie jest najlepszą alternatywą)
– wyłączyć urządzenia elektroniczne: mimo tego że media społecznościowe relaksują, nie pomagają w przygotowaniu organizmu do snu
– przestrzegać stałych godzin snu
– wchodzić do łóżka tylko w momencie poczucia senności i wstawać z niego o tej samej porze każdego ranka
– w przypadku poważnych problemów szukać pomocy u specjalisty
.

Dorota Feluś

 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama