Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

Meksyk. Ostateczny bilans czwartkowego trzęsienia wzrósł do 65 osób



Ostateczny bilans czwartkowego trzęsienia ziemi, które miało magnitudę 8,2 wzrósł do 65 zabitych w związku z doniesieniami o nowych ofiarach w stanach Chiapas i Oaxaca - podały w sobotę władze. Dodatkowo służby ratownicze informują o 2 ofiarach huraganu Katia.

W sobotę służby ratownicze zakończyły przeszukiwanie terenu w stanie Oaxaca, w mieście Juchitan, które najbardziej ucierpiało z powodu kataklizmu.

"Pod zwałami gruzu nie ma już nikogo żywego. Większość tych, którym udało się przeżyć, zostało wydobytych na powierzchnię przez rodziny i sąsiadów" – wskazał Roberto Alonso, koordynator grupy zajmującej się poszukiwaniami. Jedyna wątpliwość dotyczy funkcjonariusza policji pod ruinami budynku merostwa w Juchitanie. Jest to obecnie sprawdzane - dodał.

Liczba ofiar podskoczyła z 60 do 65 po znalezieniu trzech ciał w stanie Chiapas i dwóch w mieście Juchitan - wyjaśnił szef meksykańskiej służby ds. sytuacji nadzwyczajnych i klęsk żywiołowych, Luis Felipe Puente.

Jak podają agencje ludzie w stanach dotkniętych skutkami trzęsienia są na skraju wyczerpania, ale wciąż jeszcze nie mogą wrócić do swych domostw w obawie przed wstrząsami wtórnymi. Chodzi o regiony bardzo ubogie w sjali Meksyku - pisze AFP.

W ocenie władz Meksyku ponad 200 osób odniosło rany w tym największym od kilkudziesięciu lat trzęsieniu ziemi.

Epicentrum czwartkowego trzęsienia - jak uściśla USGS - znajdowało się na Pacyfiku w odległości ok. 100 km od miasta Tonala w stanie Chiapas, na głębokości 33 km.

W 1932 r. Meksyk nawiedziło trzęsienie o magnitudzie 8,1, a w 1985 r. amerykańskie służby geologiczne USGS odnotowały w Meksyku wstrząsy o sile 8,0.

Czwartkowe trzęsienie było silniejsze niż kataklizm z 1985 roku, który zniszczył miasto Meksyk i kosztował życie tysięcy ludzi. Tym razem zniszczeń w stolicy nie było, ale zakołysały się tam budynki, co sprawiło, że przerażeni mieszkańcy gromadzili się na ulicach w obawie przed ich zawaleniem. (PAP)
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama