Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Wierni modlili się za kościół św. Wojciecha podczas historycznej mszy

Wierni modlili się za kościół św. Wojciecha podczas historycznej mszy
Tłum wiernych wypełnił chicagowski kościół św. Wojciecha o godz. 8 rano w niedzielę 7 lipca podczas historycznej, polskiej comiesięcznej mszy w kościele św. Wojciecha. Modlili się za ocalenie kościoła, pamiętając dekret kardynała Blase’a Cupicha o zamknięciu zabytkowej świątyni, zbudowanej przez polskich imigrantów. Na początku odśpiewano Bogurodzicę. O ratowanie perły architektonicznej wspólnie z Polonią modlili się m.in.: konsul generalny RP Piotr Janicki, wicekonsul Piotr Semeniuk, Frank Spula – prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej, Związku Narodowego Polskiego i Komitetu Obrony Kościoła św. Wojciecha – Save St. Adalbert Church, redaktor naczelna ,,Dziennika Związkowego” Alicja Otap, Bogdan Strumiński wiceprezes stanowego wydziału Kongresu Polonii Amerykańskiej i Andrzej Gędłek – gospodarz audycji radiowej „Na góralską nutę”. W procesji rozpoczynającej uroczystość krzyż niósł Antoni Perhon. Ksiądz Andrzej Iżyk witając licznie zgromadzonych podziękował Polonii za głęboką miłość do Boga i kościoła. Następnie wymienił wszystkie osoby zaangażowane w akcję ratowania polskiej świątyni, które swoimi działaniami i staraniami stworzyły komitet troski o zabytkową polską świątynię. Powiedział też zebranym, że na ołtarzu wystawiona została figura Róży Mistycznej, z którą łączy się wiele łask. Tradycyjnie pierwsze czytanie z Księgi Proroka Izajasza i drugie z listu św. Pawła Apostoła do Galatów zaprezentował Karol Stękała. Siostry – Elżbieta, Teresa i Ania Stękała zaśpiewały psalm responsoryjny i werset przed Ewangelią. Po odczytaniu Ewangelii według Świętego Łukasza, ksiądz Andrzej Iżyk wygłosił homilię, w której powiedział m.in.: – Dzisiaj mamy 7 lipca 2019 roku, jesteśmy współczesną Polonią, tu w Chicago. I tak, jak nasi rodacy przed blisko 150 laty wołali: „Bądź uwielbiony Boże”, tak i my modlimy się podczas tej mszy świętej: ,,Bądź uwielbiony Panie w tej świątyni teraz i na zawsze. Amen”. Do modlitwy wiernych, którą odczytał Janusz Olechny, ksiądz Iżyk dodał: ,,Módlmy się za tych, którzy ten kościół budowali, aby otrzymali w nagrodę szczęście wieczne oraz za nas samych, abyśmy się troszczyli o każdą świątynię Bożą”. W procesji z darami szli m.in.: Joanna Szmurło, która od chwili wznowienia polskich mszy w kościele św. Wojciecha odpowiedzialna była za liturgię w języku polskim oraz prezes Frank Spula. Razem przynieśli do ołtarza relikwie św. Wojciecha. Komunii św. udzielali: ks. Iżyk, szafarze Eucharystii – Jan Tracz i Edward Czupryna oraz diakon Juan Dominquez, całym sercem oddany kościołowi św. Wojciecha i polskiej wspólnocie. W służbie liturgicznej ołtarza był po raz pierwszy Robert Basiewicz, mający nadzieję, że nie po raz ostatni. Za oprawę muzyczną niedzielnej Eucharystii byli odpowiedzialni: organistka Angelique Klimek i orkiestra dęta pod dyrekcją Andrzeja Wiśniowskiego, działająca przy kościele „na górce”. Do Polonii, oprócz księdza Andrzeja Iżyka, słowa refleksji i nadziei skierowali: konsul generalny RP Piotr Janicki, prezes Frank Spula i Joanna Szmurło. Konsul Generalny Piotr Janicki powiedział, że jest mu bardzo smutno, bo to prawdopodobnie ostatnia msza w języku polskim w tej pięknej świątyni, ale w tym momencie można było usłyszeć głosy wiernych: „Nieprawda. Będziemy dalej chwalić Boga w tym Domu Bożym”. Konsul Janicki kontynuował swoje wystąpienie. – Bardzo doceniam wysiłek tych wszystkich, którzy zaangażowali się w obronę tego kościoła. Bardzo dziękuję panu Frankowi Spuli, pani Joannie Szmurło. Dziękuję za wasze zaangażowanie, modlitwę i miejmy nadzieję, że przyjdzie nam raz jeszcze spotkać się w tym kościele – powiedział konsul Janicki. Prezes Frank Spula w swoim wystąpieniu wyraził wdzięczność księdzu Andrzejowi Iżykowi za sprawowanie Eucharystii w kościele św. Wojciecha i Polonii za jej obecność na mszach. W przemówieniu – często przerywanym brawami – podziękował też grupie wolontariuszek, skupionych wokół Joanny Szmurło, za ich ciężką pracę podczas przygotowań kościoła do polskiej mszy oraz działaczom z Save St. Adalbert Church, zaangażowanym we wszelkie akcje na rzecz ratowania kościoła. Mówił też o uciążliwych przeszkodach. – Cztery lata temu dane mi było spotkać bardzo ciekawe osoby, oddane sprawie. Niestety zauważyłem również przy okazji działań na rzecz kościoła, że Polonia jest podzielona – stwierdził. Wyjaśniając trudną sytuację kościoła św. Wojciecha, prezes Spula mówił o migracji Polonii z Chicago na przedmieścia oraz o dużym ciężarze finansowym, aby utrzymać jakikolwiek kościół, nie tylko kościół św. Wojciecha. Wspominał historię budowy tego kościoła oraz Polaków mieszkających i pracujących w tym sąsiedztwie, wiele lat temu. Mocno zaakcentował, że aby ocalić świątynię potrzebne są pieniądze, ale apelował także o modlitwę w intencji uratowania kościoła i o to, aby nie tracić nadziei. – Jeśli będą pieniądze, będziemy mogli utrzymać ten kościół. To jest polska historia, której nie możemy stracić. Musimy też mieć nadzieję i modlić się. Na zakończenie dziękuję wam wszystkim. Trzymajmy się razem – powiedział prezes Frank Spula. Pod znakiem nadziei było również wystąpienie Joanny Szmurło, która oświadczyła, że podobnie jak większość Polonii, czeka na cud i ufa głęboko Bogu, że cud się stanie. Dziękowała wszystkim za wspieranie idei uratowania polskiego kościoła św. Wojciecha, a na zakończenie powiedziała: ,,Do zobaczenia”. Ksiądz Andrzej Iżyk prosił wiernych o modlitwę. – Ten piękny kościół zachowajcie w modlitwie i waszych sercach, bo u Boga wszystko jest możliwe – zaznaczył. Polska comiesięczna msza święta w kościele św. Wojciecha odbyła się w niedzielę 7 lipca, dwa tygodnie po wydaniu przez kardynała Blase’a Cupicha dekretu o desakralizacji i planowanym zamknięciu świątyni, zbudowanej przez polskich imigrantów przed ponad 140 laty. Tekst: Jola Plesiewicz Zdjęcia: Dariusz Piłka
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama