Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 23 kwietnia 2026 03:15
Reklama KD Market

US Open – Linette i Majchrzak w drugiej rundzie. Porażki Hurkacza i Fręch

Magda Linette awansowała do drugiej rundy wielkoszlemowego US Open, odnosząc zwycięstwo nad Australijką Astrą Sharmą 6:3, 6:4. Wygrał również Kamil Majchrzak, który dostał się do głównej drabinki US Open jako tzw. szczęśliwy przegrany. Polak pokonał chilijskiego tenisistę Nicolasa Jarry'ego 6:7 (2-7), 7:6 (7-5), 7:6 (8-6), 1:6, 6:4. Nie powiodło się natomiast Hubertowi Hurkaczowi i Magdalenie Fręch, którzy swój udział w turnieju w Wielkim Szlemie zakończyli na pierwszej rundzie. Linette kontynuuje jak na razie w Nowym Jorku dobrą passę - w tym mieście w sobotę wygrała turniej WTA. To jej największy sukces w karierze. Zajmująca 53. miejsce na światowej liście poznanianka zrewanżowała się 94. w tym zestawieniu Sharmie za porażkę w ich jedynym do wtorku pojedynku. W kwietniu tego roku na kortach ziemnych w Bogocie w 2. rundzie zawodniczka z antypodów wygrała 6:4, 6:3. 27-letnia Polka wcześniej tylko raz - cztery lata temu - awansowała w US Open do drugiej rundy. W kolejnych edycjach miała pecha - trafiała na otwarcie przeważnie na rywalki ze ścisłej światowej czołówki. W drugiej rundzie rywalką Linette będzie Naomi Osaka, która pokonała Rosjankę Annę Blinkową 6:4, 6:7 (5-7), 6:2. Japonka, triumfując niespodziewanie w ubiegłorocznej edycji nowojorskiej imprezy, wywalczyła pierwszy w karierze wielkoszlemowy tytuł. Dobrą formę potwierdziła, zwyciężając w styczniu w Australian Open. Później nastał jednak dla niej trudniejszy czas - z French Open odpadła w trzeciej rundzie, a w Wimbledonie przegrała mecz otwarcia. Majchrzak przegrał w Nowym Jorku w decydującej fazie kwalifikacji, ale potem uśmiechnęło się jednak do niego szczęście. Najpierw wycofał się Kevin Anderson z RPA, a następnie Kanadyjczyk Milos Raonic. Zajmujący 94. miejsce w rankingu ATP Majchrzak wykorzystał szansę podarowaną przez los. Jarry pochodzi z tenisowej rodziny - jego dziadek Jaime Fillol był legendą Chile w tej dyscyplinie. Miał nad przewagę nad Polakiem nie tylko w postanie nie tylko lepszej pozycji na światowej liście (73.), ale także wzrostu (mierzy 1,98 m i jest o 15 cm wyższy od piotrkowianina) oraz większego doświadczenia w Wielkim Szlemie i cyklu ATP. Teraz Majchrzaka czeka go pojedynek z Pablo Cuevasem. 33-letni Urugwajczyk jest 53. rakietą świata i ma na koncie sześć wygranych imprez ATP, ale wszystkie na kortach ziemnych. Na twardej nawierzchni w Nowym Jorku nigdy nie przeszedł drugiej rundy. Niestety z dalszej rywalizacji odpadli Hubert Hurkacz i Magdalena Fręch. Tenisista z Wrocławia przegrał z Francuzem Jeremym Chardym 6:3, 3:6, 7:6 (8-6), 1:6, 4:6. W sobotę triumfował bowiem w turnieju ATP w Winston-Salem, zdobywając debiutancki tytuł w imprezie cyklu. Życiowy sukces kosztował 22-letniego tenisistę sporo sił, a układ planu gier w Nowym Jorku sprawił, że przyszło mu zaprezentować się na kortach Flushing Meadows już pierwszego dnia zmagań. Polakowi nie można mu odmówić ambicji i walki, ale zmęczenie sprawiło, że poza efektownymi zagraniami przytrafiało mu się też sporo błędów i przestojów. Zajmująca 221. miejsce w rankingu WTA Fręch, przegrała z 70. w tym zestawieniu Niemką Laurą Siegemund 7:5, 3:6, 4:6. Był to trzeci występ łodzianki w głównej drabince Wielkiego Szlema. W poprzednim sezonie przegrała mecz otwarcia w Australian Open, a we French Open dotarła do drugiej rundy. W tym roku we wszystkich trzech wcześniejszych odsłonach zmagań tej rangi odpadła w pierwszej rundzie eliminacji. (PAP)
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama