Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 19 grudnia 2025 16:26
Reklama KD Market

Piłkarska LE – być albo nie być Lecha w Lizbonie

Lech Poznań musi wygrać czwartkowe spotkanie na wyjeździe z Benficą Lizbona w 5. kolejce piłkarskiej Ligi Europy, aby utrzymać się w walce o awans do 1/16 finału. W tej grupie w identycznej sytuacji jest Standard Liege, który zagra w Glasgow z Rangers FC. Sytuacja "Kolejorza" jest bardzo trudna. Już przed rozpoczęciem rozgrywek Benfica była zdecydowanym faworytem grupy D, a trener Jorge Jesus nie ukrywa, że celem jego zespołu jest awans do finału LE. Wyjazdowe spotkanie z tym rywalem od samego początku zapowiadało się jako najtrudniejsze. Lizbończycy dość gładko poradzili sobie z Lechem w Poznaniu (4:2) i u siebie ze Standardem (3:0), ale potem dwukrotnie zremisowali z Rangers FC (3:3 w Portugalii i 2:2 w Szkocji). To wyniki zapewne poniżej oczekiwań Jesusa, ale i tak nie ma on powodu do zmartwień. Benfica i Rangers mają po osiem punktów, natomiast Lech i Standard - po trzy. Wygrana w czwartek zapewni więc podopiecznym Jesusa awans do fazy pucharowej. Wystarczy nawet remis, jeśli w Glasgow nie zwyciężą goście. Oba te mecze rozpoczną się o godz. 21. Benfica będzie wzmocniona powrotem Urugwajczyka Darwina Nuneza oraz Niemca Juliana Weigla. Obaj piłkarze opuścili ostatnie trzy spotkania o stawkę z powodu zakażenia koronawirusem, ale są już zdrowi. Weigl jest wprawdzie zwykle rezerwowym, za to Nunez to jedna z czołowych postaci drużyny prowadzonej przez Jesusa. Urugwajczyk m.in. popisał się hat-trickiem w pierwszym meczu z Lechem. "Sprowadzony z Almerii Darwin był jednym z tych piłkarzy, którzy mieli największy wpływ na +czerwonych+ w pierwszych miesiącach tego sezonu. Ma łącznie pięć goli i sześć asyst w ekstraklasie i Lidze Europy" - przypomniano w serwisie internetowym "MaisFutebol". Benfica i Rangers mogą już w czwartek dołączyć do grona drużyn, które zapewnią sobie awans do 1/16 finału. Dotychczas dokonały tego AS Roma, Arsenal Londyn, Leicester City i Hoffenheim. W przedostatniej kolejce znanych może być już ponad 20 z 32 uczestników fazy pucharowej. Szansę na awans ma m.in. Napoli, którego piłkarzami są Piotr Zieliński i oczekujący na transfer Arkadiusz Milik. Włoski zespół prowadzi w grupie F z dziewięcioma punktami, a o dwa mniej mają Real Sociedad oraz czwartkowy rywal Napoli - AZ Alkmaar. Tabelę zamyka HNK Rijeka, która jeszcze punktów nie zdobyła. W walce o fazę pucharową wciąż utrzymują się inne kluby mające Polaków w kadrach: CFR Cluj (rezerwowy bramkarz Grzegorz Sandomierski) i PAOK Saloniki (napastnik Karol Świderski). Z kolei Celtic FC Patryka Klimali wiosną w europejskich pucharach już na pewno nie zagra. Faza grupowa Ligi Europy potrwa do 10 grudnia, a finał zaplanowano na 26 maja w Gdańsku. (PAP)
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama