Buksa drugą bramkę w tej edycji LE strzelił w 24. minucie, kiedy jego zespół przegrywał już 0:2. Później napastnik reprezentacji Polski asystował przy trafieniu Chilijczyka Dario Osorio na 2:2.
Jednak tuż przed przerwą gospodarze odzyskali prowadzenie, a w drugiej połowie dołożyli jeszcze dwa gole.
Odpadły też inne kluby z Polakami: PAOK Saloniki Tomasza Kędziory, Galatasaray Stambuł Przemysława Frankowskiego i Twente Enschede Przemysława Tytonia.
Najbardziej zacięta była rywalizacja norweskiego Bodoe/Glimt z Twente, którego rezerwowym golkiperem był Tytoń. Pierwsze spotkanie w Holandii gospodarze wygrali 2:1, w rewanżu też to oni zdobyli premierowego gola, ale później dominowała ekipa norweska. W doliczonym czasie drugiej połowy strzeliła bramkę na dające awans 3:1, ale rywale zdołali jeszcze zmniejszyć stratę i doprowadzić do dogrywki. W niej gospodarze odnotowali dwa kolejne trafienia i wygraną 5:2 przechylili szalę awansu na swoją stronę.
PAOK, w którym całe spotkanie rozegrał Kędziora, po raz drugi - tym razem 0:2 - uległ FCSB Bukareszt. Z kolei Galatasaray, do którego niedawno trafił Frankowski, ale nie został zgłoszony do rozgrywek pucharowych, zremisował z AZ Alkmaar 2:2, ale pierwszy pojedynek holenderska drużyna wygrała 4:1 i będzie grać dalej.
Z awansu cieszył się jedynie Szymański. Polski pomocnik grał do 84. minuty rewanżowego starcia z RSC Anderlecht, a w Brukseli było 2:2. Turecka jedenastka u siebie zwyciężyła jednak 3:0.
Losowanie kolejnych rund - w piątek.








