Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Powrót Bears na zwycięską ścieżkę

Futboliści Chicago Bears bez większych problemów wygrali na mroźnym Soldier Field Cleveland Browns 31:3. Było to ich najbardziej przekonujące zwycięstwo od czasu pokonania 36:7 Houston Texans dokładnie pięć lat temu. Dzięki porażce Green Bay Packers z Denver Broncos 26:34, „Niedźwiedzie” z dorobkiem 10-4 powróciły na pierwsze miejsce w dywizji NFC North. Awansowały również z siódmego na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Powrót Bears na zwycięską ścieżkę
Mroźna pogoda nie przeszkodziła Bears w rozgromieniu Browns

Autor: Chicago bears/Facebook

Bears kontrolowali grę po obu stronach boiska, uzyskując 361 jardów w ataku, podczas gdy Browns tylko 192. Caleb Williams zaliczył 17 celnych podań z 28 oddanych na 242 jardy, z dwoma przyłożeniami, bez strat i z ratingiem podań 112,5. D’Andre Swift przebiegł 98 jardów w 18 próbach. D’Marco Jackson, Jaylon Johnson i C.J. Gardner-Johnson przechwycili podania Shedeura Sandersa. Obrona gospodarzy pozwoliła rywalom na zdobycie w akcjach biegowych tylko 50 jardów, pięć razy powaliła rozgrywającego gości, ograniczając ich do kompromitująco niskiego ratingu podań 30,3.

Gospodarze przystąpili do meczu zdeterminowani, szybko zdobywając przyłożenia w drugiej i trzeciej akcji meczu. 6-jardowy bieg Swifta dał im prowadzenie 7:0, a chwilę później 3-jardowe podanie Williamsa do DJ Moore’a, podwyższyło wynik na 14:0.

Browns wprawdzie zmniejszyli stratę do 14-3 po 50-jardowym kopnięciu Andre Szmyta na początku drugiej połowy, ale ostatnie 17 punktów w meczu było już dziełem zespołu trenera Bena Johnsona.

Obrona zanotowała pierwsze przejęcie piłki w meczu, gdy Jackson przechwycił podanie Sandersa na 22 jardzie Browns. W następnej akcji Williams podał do Moore’a, a ten zdobywając przyłożenie, powiększył w połowie trzeciej kwarty przewagę do 21:3.

„Ten przechwyt zmienił przebieg meczu. Zawsze szuka się czegoś, co pobudzi drużynę, doda jej energii, a w drugiej połowie to właśnie się stało. Naprawdę tego potrzebowaliśmy. W tym momencie poczuliśmy, że mamy pełną kontrolę nad meczem” – powiedział szkoleniowiec Bears.

Jaylon Johnson następnie przechwycił podanie Sandersa, wyrywając piłkę z rąk Jerry’ego Jeudy’ego w strefie końcowej. Bears ponownie wykorzystali błąd przeciwnika, powiększając przewagę do 28:3 po 17-jardowym biegu Swifta. 

Gardner-Johnson przechwycił następnie trzecią piłkę dla Bears, przebiegając z nią do 22. jarda Browns, co umożliwiło Cairo Santosowi ustalić wynik meczu na 31:3.

„Wiem, że w tym momencie jesteśmy dobrym zespołem i z niecierpliwością czekam na rywalizację w kolejnych meczach. Nasi zawodnicy są podekscytowani, że znaleźli się w takiej sytuacji. Dysponujemy bilansem 10-4 i w ciągu najbliższych trzech tygodni mamy o co walczyć” – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Johnson.

Po tym zwycięstwie prawdopodobieństwo awansu „Niedźwiedzi” do play-off wzrosło według analiz NFL do 74 procent,  Czy on się zmieni, okaże się już w najbliższą sobotę 20 grudnia, kiedy na Soldier Field o godz.7.20 pm zmierzą się z Packers.

Zespół z Wisconsin doznał w niedzielę w Denver dotkliwych strat z powodu kontuzji swoich supergwiazd – skrzydłowego Christiana Watsona i obrońcy Micah Parsonsa. Ich zejście z boiska okazało się zbyt dużym obciążeniem i sprawiło, że Packers nie utrzymali 9-punktowej przewagi z drugiej połowy i ostatecznie przegrali 26:34.

Watson, który dwa tygodnie temu w meczu przeciwko Bears popisał się dwoma przyłożeniami, jest niezastąpionym elementem ofensywy Packers. Po analizie tomografii komputerowej okazało się, że ma on uraz ramienia, mogący wyeliminować go z sobotniego meczu. Byłaby to katastrofa dla zespołu, który już wcześniej stracił Tuckera Krafta z powodu zerwania więzadła krzyżowego przedniego.

Takiego samego urazu nabawił się w Denver Parsons, który nie zagra już w tym sezonie.

Problemy związane z urazami nie omijają także zespołu z Chicago. Może on być w sobotę pozbawiony dwóch swoich najlepszych skrzydłowych.

Z opublikowanego raportu Bears dotyczącego kontuzji wynika, że ​​zarówno Rome Odunze i Luther Burden III opuścili wtorkowy trening.

Kontuzja stopy Odunze jest dobrze udokumentowana i potencjalnie może wykluczyć go z gry do końca sezonu. Luther Burden III natomiast doznał urazu kostki podczas meczu z Browns i jego udział w sobotnim meczu jest problematyczny.

Jeśli żaden z nich nie zagra z Packers, Bears pozostaną z D.J. Moore’em i Olamide Zacchaeusem jako jedynymi dwoma wartościowymi skrzydłowymi.

Dariusz Cisowski
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama