W sobotnim spotkaniu angielskiej ekstraklasy z Tottenhamem Hotspur (2:1) Isak tuż po strzeleniu bramki na 1:0 doznał poważnej kontuzji stawu skokowego i złamania kości strzałkowej. Jego stopa utknęła między nogami wykonującego wślizg obrońcy gospodarzy Micky'ego van de Vena.
- To będzie długa kontuzja na co najmniej dwa miesiące. To wielkie rozczarowanie dla niego i również dla nas. Wślizg van de Vena... Jeśli robisz taki wślizg 10 razy, to 10 razy grozi to poważną kontuzją - ocenił Slot na konferencji prasowej przed sobotnim meczem z Wolverhampton Wanderers.
Isak był latem bohaterem najdroższego w historii transferu w Anglii. Napastnik reprezentacji Szwecji przeszedł z Newcastle United do Liverpoolu za 125 milionów funtów. W nowym klubie długo nie był tak skuteczny jak w poprzednim, gdy odegrał kluczową rolę w awansie „Srok” do Ligi Mistrzów, ale ostatnio spisywał się coraz lepiej.
Oprócz Isaka z kontuzjami zmagają się także Japończyk Wataru Endo, Holender Cody Gakpo, reprezentant Irlandii Północnej Conor Bradley oraz Joe Gomez. Z kolei Egipcjanin Mohamed Salah jest w Maroku na Pucharze Narodów Afryki.
- To czas, żeby ci piłkarze, którzy są dostępni, zrobili to, co robili już wielokrotnie: zakasali rękawy. Liczymy też na pomoc kibiców - dodał Slot.
Jeśli spełni się najbardziej optymistyczny scenariusz nakreślony przez holenderskiego szkoleniowca, Isak ma szansę odzyskać pełnię sił przed marcowymi barażami o awans do przyszłorocznych mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Reprezentacja Szwecji 26 marca zagra w półfinale z Ukrainą w Walencji. Zwycięzca tego meczu zmierzy się pięć dni później w finale ścieżki barażowej z lepszym z pary Polska - Albania.(PAP)








