Wieczór poświęcony twórczości Wojciecha Jerzego Hasa zgromadził w Dwell Studio, w sobotni wieczór, 22 listopada melomanów polskiego kina, koneserów plakatu filmowego oraz osoby, które tęsknią za kinem tworzącym niepowtarzalny świat. Ekspozycja plakatów do filmów Hasa z charakterystycznymi barwami i surrealistycznymi kompozycjami wprowadzała odbiorcę w krainę wyobraźni, gdzie obrazy pozostają w pamięci jak motywy ze snu.
Na sztalugach stanęły obok siebie plakaty, które przeszły już do historii sztuki: „Rękopisu znalezionego w Saragossie”, „Lalki”, „Sanatorium pod klepsydrą” i inne.
Na plakatach oglądający mogli odnaleźć wiele, cennych informacji o aktorach, dacie premiery, nagrodach lub festiwalach. Z plakatami korelował potężny afisz Polskiego Festiwalu Filmowego w Ameryce Północnej umieszczony na ścianie głównej Studia Dwell, podkreślający temat artystycznego wydarzenia.
Kulminacją pierwszej części wieczoru była projekcja dokumentu biograficznego z 2023 roku „Rysopis znaleziony po latach” – współczesnej dialogowej odpowiedzi na oryginalną estetykę i myślenie filmowe reżysera Wojciecha Jerzego Hasa. W dokumencie wypowiedzieli się jego bliscy, współpracownicy i uczniowie, m.in. Gustaw Holoubek, Kazimierz Kutz, Jadwiga Has, Beata Tyszkiewicz, syn Marek Has.
Przytoczone przez nich historie i anegdoty o Hasie charakteryzowały reżysera jako człowieka i wybitnego twórcę. Opowiadały o poetyckiej wyobraźni i malarskim stylu reżysera, podkreślały warstwowy charakter jego filmów, w których przeszłość miesza się z teraźniejszością. W komentarzach do filmu Wojciech Jerzy Has mówił, że w filmie, który jest dla niego trochę jak sen „rzeczy z przeszłości są nakładane na obecną rzeczywistość”.
Również wiele z wypowiadających się podczas filmu osób mówiło o wielowarstwowej strukturze tworzonych przez Hasa filmów.
Rozmówcy z przedstawionego dokumentu podkreślali bogactwo formy kina tworzonego przez Hasa, związki jego kina z literaturą, gdzie literatura była punktem wyjścia dla własnej interpretacji Hasa, w której słowa były twórczo tłumaczone przez niego na świat obrazów.
Mówiono o symbolicznym znaczeniu przedmiotów w jego filmach, takich jak: meble, zegary, bibeloty. Publiczność była skupiona na każdym detalu filmu.
Po seansie odbyło się spotkanie, które okazało się bardzo inspirującym momentem wieczoru. Przy stoliczku na wprost publiczności zasiedli polska aktorka Paulina Gałązka i reżyser Miłosz Bidziński. Obydwoje opowiadali o tym, jak wiele dała im możliwość obcowania z estetyką Hasa oraz o innowacyjności łódzkiej Szkoły Filmowej polegającej na połączeniu tradycji szkoły mistrzów z otwieraniem się na nowe technologie i interdyscyplinarność.
Paulina Gałązka mówiła też o kulisach pracy nad rolą, współpracy na planie filmowym.
Reżyser Miłosz Bidziński, który w rozmowie otworzył kulisy powstawania filmu – zarówno te logistyczne, jak i artystyczne, z entuzjazmem wyraził się o inspiracji kinem Hasa.
Spotkanie przerodziło się w żywą dyskusję. Były pytania związane z filmami Hasa, współczesną, polską kinematografią, ale też spontaniczne, osobiste wspomnienia uczestników spotkania przed laty związanych z polskim kinem i teatrem. Zderzenie refleksji o aktorstwie czasów Hasa z tym, o czym mówili goście – przedstawiciele młodego pokolenia – było fascynujące. Atmosfera była pełna autentycznego zaciekawienia.
Wieczór zakończył się swobodnymi rozmowami. Wydarzenie okazało się czymś więcej niż tylko projekcją i wystawą. Było hołdem dla filmowej pamięci Wojciech Jerzego Hasa.
Tekst: Jola Plesiewicz
[email protected]
Zdjęcia: Dariusz Piłka























