Do zdarzenia doszło nad ranem 30 sierpnia 2020 r. w rejonie 3300 West Polk Street w Homan Square na zachodzie Chicago, gdy policjanci nakazali 19-letniemu wówczas Jeffonowi Williamsowi opuszczenie samochodu. 19-latek nie zastosował się do poleceń.
Z policyjnego raportu wynikało, że Williams opuścił tylne siedzenie i schował się w bagażniku. Chwilę później jeden z funkcjonariuszy oświetlił samochód światłem przez przyciemnione szyby i zauważył pistolet z przedłużonym magazynkiem. Williams próbował dosięgnąć broń, ignorując wielokrotne polecenia wyjścia z auta. Policjanci wybili szyby i wyciągnęli go z pojazdu. Czterech funkcjonariuszy rzuciło go na ziemię, ale mężczyzna trzymał broń pod ciałem.
Po 12-sekundowej szamotaninie Williams oddał strzały, trafiając dwóch funkcjonariuszy. 19-latek uciekł z miejsca zdarzenia z pistoletem. Po pościgu ponownie wymierzył broń w policjanta, który odpowiedział serią strzałów, raniąc Williamsa.
Jeden z policjantów został postrzelony w ramię, drugi odniósł poważniejsze obrażenia – kule trafiły go w ramię i tułów, powodując uszkodzenia płuc i jelit.
W sierpniu 2025 r. ława przysięgłych uznała Williamsa za winnego dziewięciu zarzutów, w tym usiłowania morderstwa funkcjonariuszy i spowodowania obrażeń ciała przy użyciu broni palnej.
W poniedziałek, 5 stycznia, sędzia Steven Watkins wymierzył karę: dwa następujące po sobie wyroki po 45 lat więzienia za usiłowanie morderstwa oraz roczny wyrok za nielegalne posiadanie broni. Łącznie Williams został skazany na 91 lat więzienia. Musi odbyć 85 proc. wyroku za usiłowanie morderstwa.
(tos)








