45-letni Boris Jozic, mieszkaniec północno-zachodnich przedmieść Chicago, zginął w niedzielę, 4 stycznia, rano, po upadku z balkonu najwyższego piętra hotelu St. Regis w Noord na Arubie.
Podczas śledztwa policja wraz z personelem hotelu sprawdziła pokój ofiary i odkryła tam również ciało kobiety, później zidentyfikowanej jako 52-letnia Cristina Gatia Jozic.
Lokalna gazeta „Diario” podaje, że policja bada sprawę jako możliwe morderstwo-samobójstwo. Przyjmuje się wersję, że mężczyzna mógł zabić żonę, a następnie popełnić samobójstwo, wyskakując z balkonu.
Choć policja nie ujawnia dodatkowych informacji o ofiarach, z mediów społecznościowych wynika, że Boris i Cristina Jozic byli właścicielami siłowni Steel Fitness Club przy Dempster Street w Morton Grove. W opisie zbiórki ogłoszonej na portalu GoFundMe podano, że Cristina Gatia pochodziła z Filipin i miała pięcioro dzieci, natomiast Boris Jozic był imigrantem z Bośni.
(tos)








