Ponieważ wielu młodych ludzi nie zmieściło się w watykańskiej Auli Pawła VI, pozostali na placu Świętego Piotra, dokąd wyszedł do nich papież, by ich pozdrowić.
Zwracając się do tysięcy uczestników spotkania, Leon XIV powiedział, że często młodzież odczuwa samotność, rozczarowanie, zagubienie i nudę.
- Kiedy ta szarość przyćmiewa kolory życia, widzimy, że można być samotnym nawet pośród wielu ludzi - zauważył.
- Właśnie w ten sposób samotność ukazuje swoje najgorsze oblicze: nikt nas nie słucha, bo wszyscy są zanurzeni w hałasie opinii; niczego się nie dostrzega, bo oślepiają nas fragmentaryczne obrazy. Życie pełne linków bez relacji albo polubień bez uczucia rozczarowuje nas, ponieważ jesteśmy stworzeni dla prawdy: kiedy jej brakuje, cierpimy. Jesteśmy stworzeni dla dobra, lecz jednorazowe maski przyjemności zdradzają nasze pragnienie - mówił.
- Jednak w takich chwilach zniechęcenia możemy wyostrzyć naszą wrażliwość. Jeśli nadstawimy ucha i otworzymy oczy, stworzenie przypomina nam, że nie jesteśmy sami: świat jest utkany z więzi między wszystkimi rzeczami, między elementami i istotami żywymi - podkreślił.
Leon XIV opowiedział także, że tuż przed tym spotkaniem dostał wiadomość od swojej bratanicy, która zapytała go: „Wujku, jak sobie radzisz z tyloma problemami na świecie, tyloma troskami, nie czujesz się samotny? Jak ci się udaje iść naprzód?".
- Odpowiedź w dużej części jest w was, bo nie jesteśmy sami, nigdy nie jesteśmy sami, bo Jezus jest z nami - wyjaśnił.
Zachęcał: - Nie czekajcie na to, aż świat przyjmie was z otwartymi ramionami. Reklama, która musi sprzedać coś do konsumpcji ma większą widownię niż świadectwo, które chce stworzyć szczere przyjaźnie. Działajcie z wytrwałością i radością, wiedząc, że aby zmienić społeczeństwo, trzeba przede wszystkim zmienić siebie samych.
- W ten sposób możemy zmienić świat, możemy zbudować świat pokoju - zauważył.
- Jeśli naprawdę chcemy być święci, należy zacząć od zdrowego życia i pomagać sobie nawzajem, by uniknąć uzależnień, tylu sytuacji, w jakich żyją młodzi ludzie - stwierdził.
Papież wspomniał również o ofiarach niedawnego pożaru w Crans-Montanie w Szwajcarii, wyrażając smutek i ból z powodu tragedii, w której zginęło 40 młodych osób.
Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP)








