Agencja Informacyjna Aktywistów Praw Człowieka (HRANA), organizacja pozarządowa z siedzibą w USA, powiadomiła w nocy z soboty na niedzielę, że potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych manifestacji w Iranie wynosi obecnie 116. Faktyczna liczba zabitych jest jednak trudna do ustalenia ze względu na wprowadzone przez władze w Teheranie ograniczenia w dostępie do internetu.
Izrael jest w stanie wysokiej gotowości na wypadek ewentualnej interwencji Stanów Zjednoczonych w Iranie - podała w niedzielę agencja Reutera, powołując się na trzy izraelskie źródła posiadające wiedzę na ten temat. Możliwość takiej interwencji miał poruszyć w sobotę sekretarz stanu USA Marco Rubio w rozmowie telefonicznej z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammed Bager Kalibaf zagroził w niedzielę, że jeśli Waszyngton zdecyduje się na działania zbrojne wobec Iranu, Teheran uzna za uzasadnione cele amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie oraz obiekty w Izraelu.
Dziennik „New York Times”, powołując się na urzędników zaznajomionych ze sprawą, napisał w niedzielę, że prezydent Donald Trump został w ostatnich dniach poinformowany o nowych opcjach dotyczących przeprowadzenia ataków militarnych na Iran. Gazeta zaznaczyła, że Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, ale urzędnicy twierdzą, iż poważnie rozważa zezwolenie na atak w reakcji na działania irańskiego reżimu. Według źródeł „NYT” prezydentowi przedstawiono wiele opcji, w tym ataki na obiekty niewojskowe w Teheranie. (PAP)








