Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 11 stycznia 2026 18:23
Skoki narciarskie

PŚ w skokach - Kamil Stoch oddał ostatni skok w Zakopanem

Sportowo weekend był do niczego, emocjonalnie zostanie ze mną do końca życia - powiedział tuż po ostatnim skoku w Pucharze Świata w Zakopanem Kamil Stoch. Kończący karierę sportową po tym sezonie zawodnik z Zębu zajął na Wielkiej Krokwi 42 miejsce.
PŚ w skokach -  Kamil Stoch oddał ostatni skok w Zakopanem
Kamil Stoch podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem

Autor: PAP/Grzegorz Momot

- Pod względem sportowym ten weekend w Zakopanem był w moim wykonaniu do niczego. Nie nadawałem się do wykonania najprostszych rzeczy. Wcześniej marzyłem, a nawet sobie w głowie układałem jak bym chciał oddać te skoki w Zakopanem, a nawet jak śpiewam hymn. No, ale jak widać życie napisało swój scenariusz. Emocjonalnie jednak ten weekend był niesamowity i zostanie ze mną do końca życia. Te w sumie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy tutaj są, którzy gdy jechałem wyciągiem machali, wykrzykiwali podziękowania i słowa wsparcia... - mówił wzruszony Stoch.

Kamil Stoch fot. PAP/Grzegorz Momot

Dodał, że to właśnie uświadomiło mu, że nie ma znaczenia jaki ten ostatni skok tu oddał. - Najważniejsze stało się to, że dotrwałem do tego momentu i mogę się ukłonić tym wszystkim kibicom, pożegnać uśmiechem i pomachać do nich. Nie musieli tu być, zwłaszcza po tym jak ostatnio marnie mi szło, a jednak byli, wspierali z całego serca. Zresztą od każdego na tej skoczni i wokół niej słyszałem podziękowania, niektórzy - tak jak ja - ocierali nawet łezkę - zakończył Stoch.

Uczestnicy zakopiańskiego konkursu indywidualnego skakali w bardzo trudnych warunkach. Momentami w stolicy polskich Tatr sypał gęsty śnieg, któremu towarzyszył wiejący z różnych kierunków wiatr. Porywy sięgały 4-5 m/s.

Kamil Stoch fot. PAP/Grzegorz Momot

Każdą serię przerywano wielokrotnie - z powodu podmuchów, lub konieczności wyczyszczenie torów najazdowych. Tu od belki aż do progu pracowało 18 osób. Stoch oczekiwać na skok przy 12-stopniowym mrozie, a gdy otrzymał zgodę na swoja próbę, zdołał polecieć jedynie na odległość 119,5 m i został sklasyfikowany na 42 miejscu.

Joanna Chmiel (PAP)

x

Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama