Saks Global złożył we wtorek w sądzie upadłościowym stanu Teksas wniosek o ochronę przed wierzycielami z zgodnie z rozdziałem 11 amerykańskiego prawa upadłościowego, co daje szansę na reorganizację działalności, spłatę długów i potencjalne znalezienie nabywcy, który będzie skłonny przejąć firmę jako podmiot kontynuujący działalność.
Jest to pierwsza duża upadłość sieci handlowej w 2026 r. i jedna z największych od czasów pandemii Covid-19.
Pierwszy sklep Saks Fifth Avenue, znany z ekskluzywnych marek, takich jak Chanel, Cucinelli i Burberry, oraz świątecznych dekoracji, został otwarty przez pioniera handlu detalicznego Andrew Saksa w 1867 r. w Waszyngtonie.
Jak wyjaśnia CNN, w ostatnich latach Amerykanie zmienili swoje nawyki zakupowe, a niektórzy tradycyjni detaliści mieli trudności z nadążaniem za tymi zmianami. Wielu klientów rozczarowało się rynkiem dóbr luksusowych, narzekając na wyższe ceny produktów o niższej jakości. Ci, którzy nadal kupują towary luksusowe, coraz częściej dokonują zakupów bezpośrednio od producentów, pomijając pośredników, takich jak domy towarowe.
Nie pomogła też niepewna sytuacja gospodarcza w ciągu ostatniego roku - nastroje konsumentów są w dołku, spowolnienie na rynku pracy potęguje niepokój, a większość Amerykanów obwinia Biały Dom o szkodzenie gospodarce.
„Dzięki wsparciu kluczowych akcjonariuszy finansowych firma Saks Global wszczęła dobrowolne postępowanie upadłościowe zgodnie z rozdziałem 11 amerykańskiego prawa upadłościowego w Sądzie Upadłościowym dla Południowego Okręgu Teksasu w celu ułatwienia trwającej transformacji” – ogłosiła firma w oświadczeniu.
Saks Global powstał w wyniku umowy zawartej w 2024 r. między właścicielem Saks, firmą HBC, a Neiman Marcus, której wartość wyniosła 2,65 mld dolarów. Celem było stworzenie luksusowego giganta, który mógłby przejąć część kontroli od poszczególnych marek, negocjując niższe koszty, a jednocześnie przyciągając klientów z powrotem do sklepów.
Ale - jak pisze portal CNN - zamiast tego nowo utworzona firma miała trudności z regulowaniem płatności wobec dostawców, co nadwyrężyło te relacje i już od kilku miesięcy budziło obawy, że może się to skończyć złożeniem wniosku o ochronę przed wierzycielami. (PAP)








