Sochan tradycyjnie rozpoczął spotkanie jako rezerwowy, łącznie spędził na boisku tylko niecałe dwie minuty. 22-latek w tym czasie zanotował jedną zbiórkę w obronie.
Wtorkowy mecz od początku nie ułożył się po myśli Spurs i chociaż po dwóch kwartach przegrywali tylko trzema punktami, to po znakomitej trzeciej części spotkania w wykonaniu Thunder, którą wygrali 40:24, zespół z San Antonio nie był już w stanie odrobić strat.
Obrońców tytułu z Oklahoma City do zwycięstwa poprowadził najlepszy zawodnik ostatniego sezonu Shai Gilgeous-Alexander - 34 punkty. Tym samym do 111 przedłużył serię meczów z dorobkiem co najmniej 20 pkt. Dłuższą miał tylko nieżyjący już gwiazdor NBA z lat 60. i 70. XX wieku Wilt Chamberlain - 126.
Po stronie gości najlepiej zaprezentował się Stephon Castle - 20 pkt. Trzy mniej uzyskał francuski gwiazdor Victor Wembanyama.
To druga porażka Spurs z rzędu, ale pierwsza w tym sezonie, gdy zdobyli mniej niż 100 punktów. Mając w dorobku 27 zwycięstw i 13 przegranych spadli na trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Koszykarze Thunder z najlepszym bilansem w lidze 34-7 prowadzą w tej tabeli. Wtorkowe zwycięstwo było ich czwartym z rzędu.
Kolejną wygraną zanotowali Denver Nuggets, którzy dzięki temu wyprzedzili ekipę z San Antonio na Zachodzie, chociaż aktualnie mają taki sam bilans. We wtorek pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 122:116.
Chicago Bulls przegrali we wtorek w Houston z Rockets 113:119. Z bilansem 18-21 zajmują 10. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. W środę Bulls podejmować będą Utah Jazz. Początek spotkania w United Center o 7 p.m. (tos/PAP)








