Do darzenia doszło we wtorek, 13 stycznia około 4.40 p.m. na jeziorze Killarney w Cary na dalekich północno-zachodnich przedmieściach Chicago. Mężczyzna oraz nastolatek wędkowali na zamarzniętym jeziorze około 50-75 stóp (15-23 metry) od brzegu, gdy załamał się pod nimi lód i obaj wpadli do wody.
Dwóch strażaków po służbie było na miejscu i rozpoczęło akcję ratunkową. Jeden z nich wszedł do wody i wyciągnął nastolatka. Chwilę później na miejsce przybyły ekipy straży pożarnej i uratowały mężczyznę. Do wody wpadł również sąsiad, który próbował pomóc ofiarom, zanim przybyły ekipy ratunkowe, lecz udało mu się samemu wydostać z wody.
Cała trójka została przewieziona do miejscowych szpitali z niewielkimi obrażeniami.
Miejscowa straż pożarna ostrzega, że warunki na jeziorze mogą się szybko zmieniać, a lód może wyglądać bezpieczniej niż w rzeczywistości. Władze apelują o zachowanie ostrożności.
(jm)








