Ewa Krasoń to autorka książek, dziennikarka i pedagog od lat związana ze środowiskiem polonijnym w aglomeracji chicagowskiej. Jej twórczość koncentruje się głównie na reportażu literackim i literaturze faktu, często osadzonej w realiach Polonii oraz trudnych ludzkich doświadczeń. Z wykształcenia jest historykiem (Uniwersytet Jagielloński) oraz absolwentką kierunków pedagogicznych w National Louis University i Dominican University. Dziennikarka współpracująca z „Dziennikiem Związkowym”, nauczycielka Chicago Public Schools i szkół polonijnych. Jest autorką książek prozatorsko-reporterskich, m.in. „Matki” oraz „Zniewoleni”, które poruszają tematykę uzależnień od alkoholu i narkotyków. Jej najnowszymi propozycjami czytelniczymi są „Bilet do Kalifornii” oraz „Skradziona młodość”.
Wieczór autorski z Ewą Krasoń odbył się w niedzielne popołudnie 11 grudnia w Art. Gallery Kafe w podchicagowskim Wood Dale. W emocjonalnej wyprawie przez świat jej prozy – od marzeń o Kalifornii po dramat „skradzionej” młodości pisarce towarzyszył Bogdan Łańko, aktor, reżyser, radiowiec i animator kultury. Oprawę muzyczną wieczoru zapewnili Ania Włoch – szansonistka, wokalistka specjalizująca się w repertuarze francuskim, polskim kabarecie i piosence literackiej oraz Jan Zieńko- muzyk, gitarzysta i kompozytor, tworząc wspólnie kameralną atmosferę i nadając jej nostalgiczny, refleksyjny ton.
Witając zebranych i dziękując im za przybycie autorka szczególnie ciepłe słowa skierowała do kadry pedagogicznej i współpracowników z CPS i szkół polonijnych dziękując im za lata wieloletniej przyjaźni i współpracy.
Fragmenty nowych książek Ewy Krasoń „Bilet do Kalifornii” i „Skradziona młodość” czytał Bogdan Łańko, nadając tekstom wyrazistą, teatralną formę. Pierwsza z nich to powieść obyczajowa traktująca o relacjach rodzinnych, przyjaźni, cenie emigracyjnych wyborów i szukaniu nowego początku w życiu.
„Skradziona młodość” młodych Polaków, którzy w czasie II wojny światowej zostali wywiezieni na roboty przymusowe do Niemiec i opisująca trudne doświadczenia oraz walkę o odzyskanie godności i wewnętrznej wolności. Spokojna i zdyscyplinowana interpretacja tekstów przez aktora potęgowała dramatyzm historii – każde słowo jakby ważyło więcej, a pauzy między zdaniami pozwalały publiczności „dopowiedzieć” sobie resztę.
Bogdan Łańko podzielił się także swoimi refleksjami na temat prezentowanych książek, podkreślając ich kunsztowną polszczyznę, ciekawe opisy przyrody oraz wielowątkową fabułę, która z powodzeniem mogłaby stać się inspiracją dla filmowego scenariusza.
W interpretacji Ani Włoch (śpiew), której na gitarze akompaniował Jan Zieńko, usłyszeliśmy m.in. pełen emocji utwór spopularyzowany przez Ewę Błaszczyk „Kocham jak chcę” która pomimo radosnego tytułu, niesie ze sobą głęboki ładunek emocjonalny, wyrażając miłość, ale i bezsilność, tęsknotę oraz determinację w obliczu choroby. Była też piosenka „Zobaczysz” Edwarda Stachury, która opowiada o rozpaczy po utracie miłości, a także „Nie opuszczaj mnie” Jacqua Brela i swoiste epitafium Edith Piaf „Nie żałuję niczego”, do których piękne i mądre teksty w języku polskim napisał Wojciech Młynarski.
Ania Włoch nadała tym utworom ciepły, szczery i przepełniony emocjami wymiar przywołując atmosferę poezji śpiewanej i wzruszając słuchaczy do głębi. Publiczność nagrodziła wykonawców długimi oklaskami, jakby pragnęła zatrzymać tę chwilę jeszcze na dłużej.
Na zakończenie spotkania, odpowiadając na pytania uczestników, Ewa Krasoń zwierzyła się:. „Piszę całe życie od kiedy pamiętam, a moim marzeniem było to, aby to, co piszę, ujrzało kiedyś światło dzienne. Pierwszą rzeczą, którą napisałem był wywiad żołnierza wracającego długim szlakiem z Armią Andersa do Polski, ale …wrócił w szeregach Ludowego Wojska Polskiego. W Polsce komunistycznej taka zmiana sił zbrojnych była szczególnie doceniana, dzięki czemu mój wywiad ukazał się w druku z czego byłam niesłychanie dumna”.
Autorka z humorem opowiadała również o swojej współpracy z „Dziennikiem Związkowym” (reportaże, wywiady, opowiadania, komentarze) i j swojej pierwszej książce „Matki”, która przeleżała w szufladzie przez 7 lat, a do jej publikacji namówił autorkę ks. Kamil Ziółkowski. Zdradziła, że pracuje nad kontynuacją losów bohaterów z powieści „Bilet do Kalifornii”. Nosi ona roboczy tytuł „W zielonej dolinie” a do jej ukończenia pozostało zaledwie kilkanaście stron, a więc można mieć nadzieję, że publikacja ujrzy światło dzienne jeszcze w tym roku.
Po zakończeniu części oficjalnej przyszedł czas na kwiaty i gratulacje, podpisywanie książek i wspólne zdjęcia z autorką.
Tekst i zdjęcia: Andrzej Moniuszko





































