Przeniesienie miejsc pracy jest częścią ciągłego procesu dostosowywania się do zmieniających się warunków finansowych i rozwojowych – przekazał w komunikacie UNDP. Jednocześnie podkreślono, że Nowy Jork pozostanie siedzibą UNDP.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” odczytuje decyzję ONZ w kontekście politycznym. Amerykański prezydent Donald Trump w przeszłości wielokrotnie kwestionował sens działania instytucji ONZ, a także ograniczał im finansowanie lub całkowicie je wstrzymywał.
Zdaniem szefa niemieckiej dyplomacji Johanna Wadephula przeniesienie 300 miejsc pracy do Bonn, w latach 1949–1991 stolicy RFN, to sygnał świadczący o „zaufaniu do niemieckiej polityki zagranicznej”. Decyzję ONZ z radością powitały także władze landu Nadrenia Północna-Westfalia oraz Bonn.
Zgodnie z danymi władz lokalnych w Bonn ONZ zatrudnia już ok. 1200 pracowników. Teraz ta liczba wzrośnie do ok. 1500.
Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju działa w większości krajów świata i zatrudnia ok. 22 tys. osób. Zdecydowana większość pracuje w biurach krajowych i regionalnych. Mniej niż 7 proc. zatrudnionych jest w centrali w Nowym Jorku.(PAP)








