Od początku kariery 37-letni Durant uzbierał 31 562 punkty i wyprzedza o dwa Niemca Dirka Nowitzkiego, którego uważa za swojego idola. Następnym przystankiem jest legendarny Michael Jordan - 32 292 pkt.
- Znalazłem się tam, gdzie Dirk - ktoś, kogo naśladowałem, podziwiałem i z kim rywalizowałem. On zawsze wspierał moją karierę. To szaleństwo, że jestem teraz razem z nim blisko szczytu, tuż za Michaelem Jordanem. Będę dalej grał i zbierał punkty, dalej wspinał się w klasyfikacji i zobaczymy, jak to się skończy - powiedział Durant.
W innym niedzielnym meczu Deandre Ayton (25 pkt i 13 zbiórek), Luka Doncic (25 pkt) i LeBron James (24 pkt) poprowadzili Los Angeles Lakers do zwycięstwa u siebie nad Toronto Raptors 110:93. To dopiero druga wygrana w ostatnich siedmiu meczach gospodarzy, którzy na początku sezonu wypracowali bilans 19-7.
Słabsza forma w ostatnich dniach sprawiła, że Lakers są dopiero na szóstym miejscu w Konferencji Zachodniej. Najlepsza w niej, jak w i całej lidze, jest broniąca tytułu drużyna Oklahoma City Thunder. W niedzielę lider nie grał, podobnie jak pierwsi na Wschodzie Detroit Pistons.(PAP)








