20 stycznia 1985 roku, czyli dokładnie 41 lat temu, temperatura w Chicago spadła do minus 27 stopni Fahrenheita (minus 33 stopni Celsjusza). Odczuwalna temperatura – według ówczesnych obliczeń – była na poziomie 78 stopni F poniżej zera (minus 61 stopni C). Po korekcie odczuwalną temperaturę oszacowano na „tylko” minus 57 stopni F (minus 49 st. C).
Stacja CBS podaje, że w 1985 r. W Wietrznym Mieście było tak zimno, że wóz strażacki przymarzł do ulicy, a miejskie autobusy miały włączone silniki przez całą noc, aby rano były odpowiednio nagrzane.
Ponad cztery dekady później Chicago zmaga się z falą ekstremalnych mrozów, choć jeszcze nie tak dotkliwych jak w latach 80. We wtorek rzeczywista temperatura wynosi kilkanaście stopni F, a odczuwalna – tylko parę powyżej zera. Dodatkowo szybko przemieszczający się układ niżowy może przynieść od jednego do trzech cali śniegu od wtorku po południu do środy rano.
To jeszcze nie koniec zimowej gehenny. W najbliższy piątek i sobotę temperatura ma spaść jeszcze niżej, do minus kilkunastu stopni F i może nawet konkurować z 1985 rokiem.
(jm)








