Gazeta podkreśliła, że taki ruch Sądu Najwyższego uniemożliwiłby Trumpowi wywieranie większego wpływu na amerykański bank centralny.
Trump usiłował zwolnić Cook, oskarżając ją o oszustwo podczas ubiegania się o kredyt hipoteczny, ponieważ miała ona wskazać dwa lokale jako główne miejsca zamieszkania. Według doniesień agencji Bloomberga i innych mediów, podobnie postąpiło jednak wiele osób w administracji Trumpa, w tym minister finansów Scott Bessent. Decyzja o zwolnieniu Cook została tymczasowo zablokowana przez sądy.
14-letnia kadencja Cook, pierwszej czarnoskórej kobiety zasiadającej w Radzie Gubernatorów, miała trwać do 2038 r. Jej usunięcie stworzyłoby Trumpowi możliwość obsadzenia stanowiska lojalnym kandydatem. Wzbudziło to niepokój wśród ekonomistów, obawiających się, że polityczne naciski mogą doprowadzić do przedwczesnych obniżek stóp procentowych.
Dziennik podkreślił, że wcześniej żaden prezydent w 112-letniej historii Rezerwy Federalnej nie próbował zwolnić członka Rady Gubernatorów.
Trump od dawna narzeka, że, według niego, Fed zbyt wolno obniża stopy procentowe. Szef Fed Jerome Powell poinformował w styczniu, że prokuratura federalna prowadzi przeciwko niemu śledztwo karne, dotyczące rzekomo fałszywych zeznań przed Kongresem na temat kosztownego remontu budynków Rezerwy Federalnej.
Zarówno Cook, jak i Powell zaprzeczają jakimkolwiek nieprawidłowościom i oskarżają Trumpa o tworzenie pretekstów, by podważyć niezależność banku centralnego z myślą o osiągnięciu swoich celów politycznych - zaznaczył „Washington Post”.
Ostateczna decyzja Sądu Najwyższego w sprawie Cook ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni albo miesięcy. W środę sędziowie wydawali się skłonni do wyznaczenia Trumpowi „czerwonej linii” w sprawie Fed. Prawie wszyscy sędziowie zadawali krytyczne pytania przedstawicielowi administracji Trumpa, byłemu osobistemu prawnikowi prezydenta Johnowi Sauerowi, który bronił jego decyzji o zwolnieniu Cook.
Dziennik podkreślił, że będzie to jeden z najważniejszych jak dotąd sprawdzianów dotyczących chęci poszerzenia zakresu władzy prezydenckiej przez Trumpa. Może to mieć również poważne konsekwencje dla gospodarki, dlatego jest uważnie obserwowane przez firmy i rynki.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








