„Podczas dzisiejszego wydarzenia Rady Pokoju w Davos prezydent Trump uderzył dłonią w róg stołu, przy którym podpisywał dokumenty, powodując siniaka” - powiedziała Leavitt w oświadczeniu dla telewizji CBS.
Inny przedstawiciel administracji miał z kolei zwrócić uwagę na codzienne zażywanie przez Trumpa aspiryny w dawce większej, niż zalecanej, co również ma się przyczyniać do powstawania siniaków
Jest to reakcja Białego Domu na spekulacje dotyczące dużej ciemnej plamy na lewej dłoni prezydenta widocznej podczas podpisywania przez niego karty Rady Pokoju w Davos.
Siniaki i plastry na dłoniach prezydenta USA - zwykle na prawej ręce - były zauważane wielokrotnie przez media, co rodziło spekulacje na temat stanu zdrowia 79-letniego przywódcy. Leavitt wcześniej tłumaczyła je wielokrotnymi uściskami dłoni przez prezydenta. Później również uzasadniane były przyjmowaniem przez niego aspiryny.
Trump w wywiadzie dla „Wall Street Journal” w styczniu przyznał, że bierze większą od zalecanej dawkę aspiryny, bo chce mieć „miłą, rzadką krew”. Biały Dom ujawnił też wcześniej, że prezydent cierpi na niewydolność żylną nóg. (PAP)








