Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 24 stycznia 2026 10:27
Reklama KD Market
Koszykówka

Liga NBA - kontuzja Antetokounmpo w przegranym meczu z Denver

Koszykarze Milwaukee Bucks przegrali u siebie z Denver Nuggets 100:102 w lidze NBA, ale jeszcze gorszą informacją dla ich kibiców jest kontuzja prawej łydki Giannisa Antetokounmpo. Słynny grecki zawodnik sam przyznał, że może pauzować nawet półtora miesiąca.
Liga NBA - kontuzja Antetokounmpo w przegranym meczu z Denver

Autor: Milwaukee Bucks/Facebook

Antetokounmpo doznał już podobnego urazu w obecnym sezonie, wówczas opuścił osiem meczów.

Tym razem nabawił się kontuzji w pierwszej połowie spotkania z Nuggets. Wprawdzie wciąż grał, zdobył nawet 22 punkty i miał 13 zbiórek, w obu przypadkach to najlepsze statystki ze wszystkich uczestników tego zaciętego meczu, ale nie czuł się komfortowo i zszedł z boiska na 34 sekundy przed ostatnią syreną.

- Pod koniec nie mogłem się już ruszyć, więc musiałem przerwać grę – przyznał Antetokounmpo.

Dwukrotny zdobywca tytułu MVP spodziewa się rezonansu magnetycznego w sobotę i sam przewiduje, że wyniki nie będą się zbytnio różnić od tych, które usłyszał po naciągnięciu mięśnia tej samej łydki w poprzednim miesiącu.

- Po rezonansie powiedzą mi, że zapewne coś pękło w łydce, w mięśniu płaszczkowatym albo coś w tym stylu. Prawdopodobnie, zgodnie z protokołem, będę wypisany z gry od czterech do sześciu tygodni. To wynika z mojego doświadczenia w NBA. Potem będę harował, żeby wrócić. Prawdopodobnie będzie to koniec lutego, początek marca - podkreślił.

Trener Bucks Doc Rivers również podchodzi do tego pesymistycznie.

- Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby to wyglądało dobrze. Problem z tą łydką ciągle się pojawia i to jest niepokojące. Nie jestem lekarzem, ale wiem, że ta łydka go boli. Coś tam jest. Ciągle się to zdarza. To kłopotliwe dla nas wszystkich - przyznał szkoleniowiec.

Poprzednia kontuzja Antetokounmpo zdarzyła się 3 grudnia. Grecki koszykarz wrócił do gry 27 grudnia, ale od tego czasu jego występy były ograniczane czasowo.

Obecna sytuacja może poważnie skomplikować szanse Bucks na dziesiąty z rzędu awans do fazy play off. Koszykarze z Milwaukee (bilans 18-26) zajmują 11. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej i przegrali pięć z ostatnich sześciu meczów.

Antetokounmpo przyznał, że opuściłby piątkowy mecz, gdy tylko pojawił się problem z łydką, jeśli Bucks mieliby znacznie lepszy bilans. Zamiast tego pozostał w grze i do wspomnianego dorobku punktów oraz zbiórek dołożył jeszcze siedem asyst.

- Nie lubię się poddawać. Nie mogłem stanąć na palcach, więc przez większość meczu truchtałem na pięcie. Nie miałem tej samej dynamiki, ale nadal czułem, że mogę pomóc. Pod koniec, kiedy to pękło, musiałem się wycofać. Nie mogłem już chodzić - przyznał.

Antetokounmpo nie był jedynym znanym koszykarzem z tego meczu, który zszedł z parkietu z powodu kontuzji nogi. Aaron Gordon z Denver zdobył 13 punktów w pierwszej połowie, zanim opuścił drugą część z powodu naciągnięcia mięśnia uda.

Gordon pauzował już 19 meczów w listopadzie (podobna kontuzja).

Nuggets od dawna muszą sobie radzić bez trzykrotnego MVP Nikoli Jokicia, który ostatni raz grał 29 grudnia, ponieważ zmaga się z stłuczeniem kości w lewym kolanie.

Najwięcej punktów dla tej drużyny, zajmującej z bilansem 31 zwycięstw i 15 porażek trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej, zdobył Julian Strawther - 20.

Kanadyjczyk Andrew Nembhard rzucił 27 punktów i zaliczył 11 asyst, prowadząc Indiana Pacers do wyjazdowego zwycięstwa 117:114 nad Oklahoma City Thunder, w rewanżu za ubiegłoroczny finał NBA.

W pokonanej ekipie, która z bilansem 37-9 wciąż prowadzi w tabeli Konferencji Zachodniej, najskuteczniejszy był tradycyjnie jego rodak Shai Gilgeous-Alexander, zdobywca aż 47 pkt. To dopiero druga porażka Thunder w dziewięciu ostatnich meczach.

Natomiast Indiana przerwała swoją serię trzech przegranych. Z bilansem 11-35 jest przedostatnia w Konferencji Wschodniej. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama