„Dziś wieczorem wysyłam Toma Homana do Minnesoty. Nie był zaangażowany w tamte rejony, ale zna i lubi wielu tamtejszych ludzi. Tom jest surowy, ale sprawiedliwy i będzie podlegał bezpośrednio mnie” - napisał Trump w porannym wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zapowiedziała, że Homan ma kierować operacjami Służby ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) na miejscu i „kontynuować zatrzymywanie najgorszych przestępców - nielegalnych imigrantów”.
Homan był początkowo główną publiczną twarzą akcji deportacyjnych administracji Trumpa, lecz w ostatnich miesiącach został odsunięty na boczny tor. Jak donosiła telewizja Fox News, był to skutek sporu wewnątrz administracji między zwolennikami skupienia się na zatrzymywaniu imigrantów przestępców - do których należał Homan oraz szef ICE Todd Lyons - oraz tych opowiadającym się za szerszymi, agresywniejszymi i bardziej widocznymi akcjami służb.
Do tej drugiej grupy należeć mieli sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) Kristi Noem i jej nieformalny doradca Corey Lewandowski oraz dowódca służby Border Patrol Gregory Bovino. To właśnie Noem i Bovino byli w ostatnim czasie głównymi urzędnikami tłumaczącymi politykę administracji Trumpa. Po zabiciu przez Border Patrol Aleksa Prettiego w Minneapolis byli też krytykowani za forsowanie fałszywych narracji na temat incydentu i nazywanie ofiary terrorystą.
Sam Trump wypowiadał się o sprawie z większą rezerwą, a w niedzielę w rozmowie z „Wall Street Journal” odmówił odpowiedzi na pytanie, czy agent federalny, który zastrzelił mężczyznę w Minneapolis, działał w sposób odpowiedni. Zasygnalizował też, że służby federalne mogą opuścić Minnesotę.
W tym samym wpisie Trump oznajmił też, że prowadzone jest śledztwo w sprawie wyłudzeń świadczeń socjalnych przez przedstawicieli somalijskiej diaspory, twierdząc, że afera ta, badana od miesięcy, „jest przynajmniej częściowo odpowiedzialna za brutalne, zorganizowane protesty uliczne”.
Prezydent poinformował też, że resort sprawiedliwości i Kongres „badają sprawę” urodzonej w Somalii lewicowej kongresmenki Demokratów z Minnesoty Ilhan Omar, która - według Trumpa - „opuściła Somalię z NICZYM, a jej majątek podobno przekracza 44 miliony dolarów”.
„Czas wszystko pokaże” - zaznaczył.(PAP)








