Amerykanka była wyraźnie zdenerwowana swoim występem. Popełniła 26 niewymuszonych błędów i przegrała 1:6, 2:6. Mecz trwał zaledwie 59 minut. Zawodniczka dała upust swojej frustracji po porażce, ale z niezadowoleniem odkryła, że nagranie, na którym roztrzaskuje rakietę o podłogę, zostało wyemitowane widzom na całym świecie.
- Chciałam znaleźć miejsce, gdzie nie było kamer. To samo przydarzyło się kiedyś Arynie Sabalence. Mam pewien problem z transmisją. Odnoszę wrażenie, że pewne momenty nie powinny być pokazywane – oświadczyła Gauff na konferencji prasowej. Switolina w półfinale Australian Open zmierzy się z liderką rankingu WTA Sabalenką.
Białoruska tenisistka po przegranej z Gauff w finale US Open w 2023 roku też zniszczyła rakietę, a nagranie z tego incydentu również zostało upublicznione. - Próbowałam pójść gdzieś, gdzie nie transmitowali by tego, ale oczywiście to zrobili. Czuję, że na tym turnieju szatnia jest jedynym prywatnym miejscem – dodała Gauff.
21-letnia Amerykanka nie wygrała jeszcze Australian Open. Najlepiej na kortach Melbourne Park poszło jej w 2024 roku, gdy dotarła do półfinału. - Nie uważam, żebym zrobiła coś złego. Próbuję nie robić tego na korcie w obecności kibiców, ale wiem, że muszę dać upust tym emocjom. W przeciwnym razie będę po prostu opryskliwa wobec swoich ludzi, a tego nie chcę, bo nie zasługują na to. Mój sztab dał z siebie wszystko. Ja też zrobiłem swoje. Musiałam po prostu dać upust frustracji - wyjaśniła.
We wtorek wieczorem czasu chicagowskiego w ćwierćfinale Australian Open Iga Świątek zagra z Jeleną Rybakiną z Kazachstanu. Mecz ma rozpocząć się o godzinie 6.30 p.m.(PAP)</p>








