Spośród co najmniej stu osób, które zmarły na grypę tej zimy, 77 zgonów miało miejsce w styczniu. Wśród ofiar choroby jest troje dzieci. To właśnie one wraz z osobami starszymi są najbardziej narażone na komplikacje przy grypie – poinformował Departament Zdrowia Publicznego Illinois (Illinois Department of Public Health, IDPH).
Według IDPH, aktywność grypy osiągnęła poziom określany jako „bardzo wysoki” – najwyższy w pięciostopniowej skali CDC. Ostatni raz tak wysoki poziom odnotowano w sezonie 2009-2010.
W tygodniu od 11 do 17 stycznia grypa była przyczyną 3 proc. wizyt na izbie przyjęć i 2,1 proc. hospitalizacji. Prawie 17 proc. testów laboratoryjnych na grypę dało pozytywny wynik. Na oddziały intensywnej terapii trafiło 414 pacjentów.
Według stanowej służby zdrowia, najwięcej ognisk choroby w Illinois jest w rejonach West Chicago, Bellwood, Rockford, Metro East, Peoria i Champaign. Szczyt sezonu grypowego zwykle przypada na luty.
W całych Stanach Zjednoczonych z powodu grypy hospitalizowano już co najmniej 230 tys. osób, a liczby nadal rosną.
Do wzrostu zachorowań na grypę dochodzi w czasie, gdy coraz mniej mieszkańców Illinois decyduje się na szczepienia, które stały się narzędziem politycznym. Stanowe służby zdrowia przypominają, że najlepszą ochroną przed grypą są szczepienia, zwłaszcza w przypadku dzieci. Lekarze podpowiadają, że nie jest za późno, aby zaszczepić się przeciwko grypie.
(jm)








