- Pracuję nad zjednoczeniem (z rodzinami) kolejnych dzieci. Myślę, że odniesiemy sukces. Trwają rozmowy. (...) Dla mnie to bardzo satysfakcjonujące, bo chodzi o powrót tych dzieci do domów - powiedziała w telewizji pierwsza dama.
Podczas sierpniowego szczytu na Alasce prezydentów USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina, rosyjskiemu przywódcy został przekazany list amerykańskiej pierwszej damy na temat ukraińskich dzieci wywiezionych do Rosji.
W październiku Melania Trump ogłosiła, że dzięki współpracy z Rosją w odpowiedzi na jej list ośmioro dzieci powróciło do rodzin. Małżonka prezydenta USA oceniła wtedy, że Putin wykazał gotowość do współpracy w tej kwestii.
Na początku grudnia pierwsza dama poinformowała o powrocie do domów kolejnych siedmiorga dzieci. „Moje zaangażowanie w zapewnienie bezpiecznego powrotu dzieci do ich rodzin w tym regionie jest niezachwiane” - oświadczyła wówczas Melania Trump.
Według władz w Kijowie Rosja nielegalnie deportowała i przemieściła z tymczasowo okupowanych terytoriów Ukrainy ponad 19 tys. ukraińskich dzieci.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








