„Z przyjemnością ogłaszam, że nominuję Kevina Warsha na stanowisko przewodniczącego Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej” - napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
55-letni Warsh, który w latach 2006-11 był jednym z członków Rady Gubernatorów Fed, wymieniany był jako jeden z kandydatów do zastąpienia Powella, choć nie uważano go za faworyta.
„Znam Kevina od dawna i nie mam wątpliwości, że przejdzie do historii jako jeden z NAJLEPSZYCH Przewodniczących Rezerwy Federalnej, a może i najlepszy” - napisał Trump, podkreślając odpowiedni wygląd swojego nominata i dodając, że „nigdy nie zawiedzie”.
Pochodzący z Nowego Jorku Warsh zaczynał karierę na Wall Street w banku JPMorgan oraz był doradcą ekonomicznym George'a W. Busha, który później nominował 35-letniego Warsha do Rady Gubernatorów banku centralnego jako najmłodszego jej członka w historii. W ostatnim czasie Warsh był ekspertem konserwatywnego think tanku Hoover Institution, wykładowcą na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii i partnerem w firmie inwestycyjnej znanego inwestora Stanleya Druckenmillera.
Według telewizji CNBC wybór Warsha - który do czwartku nie był uważany za faworyta do uzyskania nominacji - uspokoi rynki ze względu na jego dawną pracę w Fed oraz istniejący „na Wall Street pogląd, że nie będzie zawsze wykonywał poleceń Trumpa”.
CNBC zaznaczyła jednak, że podczas wywiadu w ubiegłym roku Warsh wezwał do „zmiany reżimu” w Fed i oceniał, że obecny skład Rady Gubernatorów podważa wiarygodność banku centralnego. Opowiadał się też - zgodnie z poglądem prezydenta - za tym, by szybciej obniżać stopy procentowe.
Prywatnie Warsh jest zięciem bliskiego Trumpowi miliardera Ronalda Laudera, spadkobiercy koncernu Estee Lauder i przewodniczącego Światowej Rady Żydów.
Aby objąć schedę po Jerome Powellu, odchodzącym w maju ze stanowiska prezesa, Warsh wciąż musi uzyskać zgodę Senatu. To jednak nie jest przesądzone w obliczu obaw o niezależność banku centralnego. Zasiadający w komisji ds. bankowości republikański senator Thom Tillis zapowiedział bowiem, że będzie blokował wszelkich nominatów Trumpa do Fed do czasu rozwiązania sprawy śledztwa, prowadzonego przez prokuraturę federalną przeciwko Powellowi.
Podobnie jak sam Powell, Tillis i wielu innych polityków partii uznało śledztwo - dotyczące kosztownego remontu budynków Fed - za zamach na niezależność Fed i polityczną zemstę za to, że Powell nie obniżał stóp procentowych tak szybko, jak chciał tego Trump. Jeszcze w czwartek prezydent ponownie zaatakował Powella, nazywając go „kretynem” za wstrzymanie obniżek stóp, które - jak twierdził - powinny być najniższe na świecie.
W grudniu Trump zapowiadał we wpisie na Truth Social, że „ktokolwiek nie z nim nie zgadza, nigdy nie zostanie prezesem Fed”.
Warsh był jednym z czterech kandydatów rozważanych przez Trumpa. Prezydent wyjaśnił w piątek, że nie zdecydował się na nominację dla swojego doradcy Kevina Hassetta - przez długi czas uważanego za faworyta - bo Hassett wykonywał „nieopisanie dobrą” pracę na obecnym stanowisku. Zapewnił przy tym, że inni kandydaci - dyrektor funduszu BlackRock Rick Rieder i obecny członek Rady Gubernatorów Fed Christopher Waller - również byli „wybitni” i mają przed sobą „świetną i nieograniczoną przyszłość z TRUMPEM”.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)








