Tego rodzaju umowa pozwoliłaby władzom Stanów Zjednoczonych na wysyłanie do Argentyny osób niebędących jej obywatelami. W południowoamerykańskim kraju mogliby oni otrzymywać propozycję powrotu do swoich ojczyzn.
Do negocjacji dochodzi w czasie, gdy administracja prezydenta USA Donalda Trumpa prowadzi w kraju zakrojoną na szeroką skalę i agresywną kampanię deportacji osób przebywających tam bez odpowiednich zezwoleń.
Starając się wypełnić zapowiedzi masowej deportacji nielegalnych imigrantów, administracja Trumpa w coraz większym stopniu polega na porozumieniach o odsyłaniu tych osób do państw trzecich. Migrantów, niebędących obywatelami tych krajów, odsyłano już do Kostaryki, Salwadoru, Eswatini i Panamy.
Również rząd Argentyny, kierowany przez prezydenta Javiera Mileia, zaostrzył retorykę antyimigrancką, chwaląc się m.in. rekordową liczbą osób wydalonych z kraju i wysyłając policję do akcji przeciwko nielegalnym imigrantom na przedmieściach Buenos Aires.
Milei uznawany jest za jednego z największych sojuszników Trumpa w Ameryce Łacińskiej. We wrześniu 2025 r. rząd USA ogłosił opiewający na 20 mld dolarów program wsparcia walutowego dla Argentyny, czym pomógł partii Mileia zwyciężyć w wyborach parlamentarnych. (PAP)








