Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 30 stycznia 2026 15:35
Reklama KD Market

W regionach dotkniętych atakiem zimy zginęło już 115 osób

W różnego rodzaju wypadkach związanych z atakiem zimy w USA zginęło już co najmniej 115 osób. Meteorolodzy ostrzegają przed kolejnym atakiem śnieżyc, który według części ekspertów będzie miał charakter tzw. bomby cyklonowej, czyli zimowego odpowiednika huraganu.
W regionach dotkniętych atakiem zimy zginęło już 115 osób

Autor: Tennessee National Guard/Facebook

Rano w piątek bez dostaw prądu pozostawało 230 tys. odbiorców, głównie w stanach Missisipi i Tennessee. Tysiące ludzi są pozbawione dostaw energii elektrycznej od sześciu dni.

Władze Missisipi oceniły, że jest to najsilniejszy atak zimy w tym regionie od 1994 r. W stanie, uważanym za jeden z najuboższych w kraju, otwarto 80 centrów, w których można się ogrzać. Gubernator przekazał, że żołnierze Gwardii Narodowej dostarczają ludziom helikopterem i ciężarówką koce, pożywienie i inne zapasy.

W Tennessee zespoły ratunkowe rozdystrybuowały wśród mieszkańców ponad 600 zestawów z rzeczami potrzebnymi do ogrzania się i ponad 8 tys. litrów paliwa. W samym zamieszkanym przez ok. 2 mln ludzi Nashville bez dostaw energii jest 70 tys. odbiorców. Służby tłumaczą, że ten atak zimy jest bezprecedensowy.

Meteorolodzy ostrzegają, że już w piątek wieczorem na południowy wschód USA może dotrzeć kolejna fala mrozów i śnieżyc. Obfite opady śniegu w ten weekend są zapowiadane dla Karoliny Płd. i Płn., Wirginii i części Georgii. W niektórych regionach Karoliny Płn. może spaść 30 cm śniegu - podała AP. Gubernator tego stanu ogłosił stan sytuacji nadzwyczajnej.

Według stacji NBC News w wyniku ataku zimy życie straciło co najmniej 85 osób. Agencja AP napisała z kolei o ponad 80 ofiarach. Połowa z nich to osoby, które zmarły w Tennessee, Missisipi i Luizjanie. Część osób zmarła z powodu wychłodzenia organizmu, inni w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Wśród ofiar są też ludzie, którzy zginęli np. w wypadach podczas odśnieżania i zabawy na śniegu, oraz dzieci, które wpadły pod lód.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama