Finał zapowiadał się pasjonująco, bo obie w Melbourne pewnie eliminowały kolejne rywalki. Pierwszy raz od Wimbledonu 2008 w wielkoszlemowym meczu o tytuł zmierzyły się zawodniczki, które w drodze do niego nie straciły seta.
Lepiej zaczęła Rybakina, która już w gemie otwarcia przełamała Sabalenkę. Jak się później okazało, tyle wystarczyło do wygrania pierwszego seta. Kazaszka pod presją była jedynie w ósmym gemie, kiedy obroniła dwa break pointy.
W drugim secie również było tylko jedno przełamanie, ale tym razem uzyskała je Białorusinka. Zrobiła to w dziesiątym gemie i jednocześnie wyrównała stan spotkania.
W trzeciej partii początkowo tempa nie zwalniała Białorusinka. Po kilkunastu minutach prowadziła 3:0 i można się było zastanawiać, czy nie powtórzy się sytuacja z 2023 roku. Wówczas też grały w finale w Melbourne i też pierwszego seta wygrała Rybakina, ale mecz Sabalenka.
Od tego momentu nastąpił jednak okres świetnej gry Kazaszki, która była lepsza w pięciu kolejnych gemach. Prowadząc 5:3 znalazła się blisko zwycięstwa. Sabalenka przy własnym serwisie zmniejszyła stratę, ale odrobić przełamania nie zdołała. Rybakina zakończyła mecz asem serwisowym.
To było ich 15. spotkanie i siódma wygrana urodzonej w Moskwie 26-latki.

- Trudno mi teraz znaleźć słowa. Gratuluję ci Aryna świetnych wyników w ostatnich latach. Mam nadzieję, że przed nami jeszcze wiele takich finałów - powiedziała Rybakina, która w ćwierćfinale pokonała Igę Świątek, a w sobotę odniosła 10. z rzędu zwycięstwo z zawodniczką z Top 10 rankingu.
Sabalenka na wielkoszlemowej scenie błyszczy od US Open 2022. Zakończone zmagania wielkoszlemowe były 12. z ostatnich 13 turniejów tej rangi, w którym Białorusinka dotarła co najmniej do półfinału. Na koncie ma cztery tytuły - Australian Open 2023 i 2024 oraz US Open 2024 i 2025.
Sabalenka czwarty rok z rzędu grała w finale AO. Po dwóch zwycięstwach przyszły dwie porażki. Sześć kolejnych finałów w Melbourne zanotowała Martina Hingis, w latach 1997-2002. Szwajcarka trzy pierwsze wygrała, a potem doznała trzech porażek.
- Mam nadzieję, że następny rok będzie dla mnie lepszy - powiedziała Sabalenka.
W poniedziałkowym notowaniu rankingu Białorusinka nadal będzie liderką, a Świątek druga. Rybakina natomiast awansuje na trzecie miejsce.
Wynik finału:
Jelena Rybakina (Kazachstan, 5) - Aryna Sabalenka (Białoruś, 1) 6:4, 4:6, 6:4.
Z Melbourne - Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)








