Przed tegorocznym AO Alcaraz miał na koncie sześć wielkoszlemowych tytułów - po dwa w Wimbledonie, French Open i US Open. Wcześniej w Melbourne nigdy nie przebrnął ćwierćfinału.
Hiszpan już przed turniejem mówił, że skompletowanie „Karierowego Szlema” jest dla niego celem na ten rok. Dokonał tego mając dokładnie 22 lat i 258 dni. Dotychczasowym rekordzistą, wliczając też czas przed erą Open, był Amerykanin Don Budge, który miał 22 lata i 355 dni w 1938 roku.
W finale tylko w pierwszym secie Alcaraz dał się zdominować. 16 lat starszy Djoković grał w nim rewelacyjnie. Dwukrotnie przełamał Hiszpana i dość gładko wygrał partię. Później jednak nie nie zakończył już zwycięsko żadnego gema przy serwisie Alcaraza.
W drugiej i trzeciej partii to lider rankingu miał wyraźną przewagę. Czwarta długo była wyrówna. Hiszpan w końcu jednak przełamał Djokovicia. Miało to miejsce w 12. gemie i oznaczało też zwycięstwo w meczu.
- To, czego dokonałeś przez całą karierę jest inspirujące, nie tylko dla tenisistów, ale dla wszystkich sportowców. Uwielbiałem cię oglądać, a teraz jest zaszczytem dzielić z tobą szatnię i kort - komplementował rywala Alcaraz.
- Nikt nie wie, jak ciężko pracowałem na ten tytuł - dodał.
- Do tego, co tu zrobiłeś najlepiej pasują słowa: historyczne, legendarne - podziwiał wyczyn Hiszpana Djoković.
Serb w trakcie ceremonii był w dobrym nastroju. Żartował, m.in. zwracając się do stojącego na trybunach Hiszpana Rafaela Nadala - jego dawnego wielkiego rywala.
- Dziwnie uczucie nie widzieć cię na korcie, ale przede wszystkim dziękuje, że tu byłeś. Za dużo hiszpańskich legend tu dziś jest. Dwóch na jednego okazało się dla mnie za dużo - powiedział.
Jeśli o chodzi o Wielkiego Szlema w męskim tenisie nikt nie może się równać z 24 tytułami Djokovicia. Również 24 ma Australijka Maragret Court, która dominowała w latach 60. i 70. Serb zaciekle walczy o 25. tytuł, ale dziewięć ostatnich zawodów tej rangi wygrywali tylko Alcaraz i 24-letni Włoch Jannik Sinner, którego w piątek Serb pokonał w półfinale.
- Cały czas w siebie wierzę, ale to nie znaczy, że tego (wygranie Szlema - PAP) oczekuję. Jestem rozczarowany dzisiejszym wynikiem, ale dotarcie tu do finału to dla mnie nadal świetny rezultat - powiedział Djoković.
O swojej przyszłości wypowiedział się tajemniczo.
- Bóg wie, co zdarzy się jutro, a co dopiero za kolejne sześć, 12 miesięcy - stwierdził.
Djoković 10 razy wygrał Australian Open, co czyni go rekordzistą ten imprezy. Pierwszy raz przegrał w Melbourne finał.
Wynik finału:
Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) - Novak Djoković (Serbia, 4) 2:6, 6:2, 6:3, 7:5.
Z Melbourne - Wojciech Kruk-Pielesiak (PAP)








