Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 1 lutego 2026 21:27
Reklama KD Market

5-letni chłopiec i jego ojciec wrócili do Minnesoty po zatrzymaniu przez służby imigracyjne

Pięcioletni Liam Conejo Ramos i jego ojciec Adrian wrócili do Minnesoty po uwolnieniu z ośrodka detencyjnego w Teksasie, gdzie spędzili ponad tydzień po zatrzymaniu przez służby imigracyjne - poinformował w niedzielę kongresmen z Teksasu Joaquin Castro.
5-letni chłopiec i jego ojciec wrócili do Minnesoty po zatrzymaniu przez służby imigracyjne
Liam Conejo Ramos

Autor: Facebook

„Wczoraj pięcioletni Liam i jego tata Adrian zostali wypuszczeni z ośrodka detencyjnego Dilley. Odebrałem ich w nocy i dzisiaj rano odwiozłem z powrotem do Minnesoty. Liam jest w domu. Razem ze swoją czapką i plecakiem. Dziękuję wszystkim, którzy domagali się wolności dla Liama. Nie odpuścimy, dopóki wszystkie rodziny nie wrócą do domów” - napisał w serwisie X członek Izby Reprezentantów, reprezentujący Partię Demokratyczną.

Zdjęcie przedszkolaka w niebieskiej czapeczce z uszami, trzymanego za plecak ze Spider-Manem przez agenta federalnego, obiegło media na całym świecie. Zatrzymanie dziecka i jego ojca, do którego doszło 20 stycznia przed ich domem, gdy Liam wracał z przedszkola, podsyciło oburzenie wobec działań służb migracyjnych w USA.

Sędzia okręgowy Fred Biery zarządził w sobotę wypuszczenie przedszkolaka i jego ojca „tak szybko, jak to możliwe”, lecz nie później niż we wtorek. „Obserwacja zachowań ludzkich potwierdza, że dla niektórych z nas perfidna żądza nieokiełznanej władzy i stosowanie okrucieństwa w dążeniu do niej nie znają granic i są pozbawione ludzkiej przyzwoitości” - ocenił sędzia, odnosząc się do zatrzymania pięciolatka.

„Wyciągnięcie dziecka z aresztu nie powinno wymagać nakazu sądowego” - oświadczył gubernator Minnesoty Tim Walz.

Ośrodek, w którym przebywali ojciec z synem, przeznaczony jest dla zatrzymanych rodzin - zaznaczyła stacja CNN. Serwis przekazał, powołując się na przedstawicieli szkoły, że Liam był czwartym dzieckiem ze swojego okręgu szkolnego, które w ciągu dwóch tygodni zostało zabrane przez agentów imigracyjnych.

Przedstawiciele szkoły i członkowie rodziny Liama zarzucili służbom imigracyjnym (ICE), że wykorzystały chłopca jako „przynętę”, by ująć jego rodziców.

Pastor Sergio Amezcua, który pomaga matce dziecka, powiedział, że kobieta, która jest w ciąży i ma jeszcze jedno nastoletnie dziecko, bała się agentów, stojących przed drzwiami jej domu. Według niego służby próbowały wykorzystać Liama, by wywabić ją z domu. Sąsiedzi ostrzegli ją, by nie wychodziła na zewnątrz, bo również może zostać zatrzymana.

Z kolei Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) utrzymuje, że ojciec chłopca podjął próbę ucieczki podczas zatrzymania, zostawiając dziecko bez opieki. Zarzucono matce, iż „odmówiła” wzięcia Liama pod opiekę.

„Rodzice są pytani, czy chcą być zabrani razem z dziećmi, czy ICE ma przekazać je pod opiekę osoby wyznaczonej przez rodzica” - dodano. Ministerstwo przekazało, że agenci „spełnili życzenie ojca, by dziecko zostało przy nim”. ICE zapewniło też, że nigdy nie wykorzystano dziecka jako „przynęty”.

Służby nazywają ojca Liama „nielegalnym imigrantem”, lecz jego prawnik utrzymuje, że rodzina przybyła z Ekwadoru do USA w sposób legalny w 2024 r. i złożyła wniosek o azyl.

Według DHS od grudnia do Minnesoty skierowano 3 tys. agentów służb imigracyjnych i przeprowadzono ponad 3 tys. zatrzymań nieudokumentowanych imigrantów. W Minneapolis w Minnesocie w styczniu z rąk agentów zginęło dwoje amerykańskich obywateli: Renee Good i Alex Pretti.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama