Mirosław o swojej decyzji poinformowała w internecie w dniu swoich 32. urodzin.- Od dłuższego czasu wiedziałam, jak chciałabym się pożegnać ze światem sportu w tej roli. Na szczycie. Na swoich warunkach. W swój sposób. I teraz, jak skończyłam 32 lata, ten dzień nadszedł. Chciałabym wam powiedzieć, że sezon 2026 będzie moim ostatnim sezonem startowym - napisała mistrzyni olimpijska i świata na Instagramie.
Pochodząca z Lublina zawodniczka poinformowała, że ostatnimi imprezami w jej zawodowej karierze będzie tegoroczny Puchar Świata oraz mistrzostwa Europy. Z polskimi kibicami będzie mogła się pożegnać w dniach 3-5 lipca podczas zawodów PŚ w Krakowie.
- Tylko kilka ostatnich startów i ten rozdział dobiegnie końca. Sport zawsze pozostanie ważną częścią mnie, chociaż moja rola będzie się stopniowo zmieniać. To ogłoszenie jest głównie dla was - dla fanów, którzy byli ze mną przez te wszystkie lata. Chciałabym was zaprosić, byście dołączyli do mnie w tych ostatnich miesiącach i szczególnie w Krakowie, gdzie wystąpię w Pucharze Świata po raz ostatni - napisała Mirosław.
W mediach społecznościowych do ogłoszenia mistrzyni olimpijskiej krótko odniósł się jej trener, a prywatnie mąż, Mateusz Mirosław. Udostępnił post żony z dopiskiem „one. last. ride.” (ostatnia przejażdżka - PAP).
32-letnia zawodniczka nie doprecyzowała, czym zajmie się po zakończeniu sportowej kariery.
Mirosław w Paryżu w 2024 roku wywalczyła jedyny dla Polski złoty medal olimpijski. W swoim dorobku ma również trzy tytuły mistrzyni świata (2018, 2019 i 2025) oraz dwa mistrzyni Europy (2019 i 2022). Jest także aktualną rekordzistką globu - czas 6,03 osiągnęła w finale ubiegłorocznych mistrzostw świata w Seulu.
Na początku zeszłego roku została wybrana najlepszym sportowcem Polski 2024 roku w 90. plebiscycie "Przeglądu Sportowego". (PAP)








