Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Ambasador Ukrainy w USA: nocny rosyjski atak to uderzenie w Trumpa

Przeprowadzony w nocy z poniedziałku na wtorek przez Rosję zmasowany atak na Ukrainę, to bezpośrednie uderzenie w prezydenta USA Donalda Trumpa - powiedziała we wtorek PAP ambasador Ukrainy w USA Olha Stefaniszyna. Dodała, że atak powinien mieć poważne konsekwencje dla Rosji.
Ambasador Ukrainy w USA: nocny rosyjski atak to uderzenie w Trumpa
Pożar w miejscu rosyjskiego ataku na blok mieszkalny w Charkowie

Autor: PAP/Mykola Kalyeniak

- To był jeden z największych ataków w ciągu całej zimy. Doszło do niego przed nadejściem największych mrozów w Ukrainie, sięgających -22 stopnie Celsjusza. Nocą Ukrainę zaatakowano ponad 70 rakietami i ponad 450 dronami – podkreśliła ambasador.

Jak dodała, rakiety wystrzelone przez Rosję można neutralizować wyłącznie z pomocą systemu przeciwrakietowego Patriot. – Dlatego naszym zadaniem jest to, by przyspieszyć działania, mające wzmocnić naszą obronę powietrzną, zakup amunicji do tych rodzajów uzbrojenia, które są w stanie obronić ukraińskie niebo – dodała.

- Ten atak jest bardziej niż wymowny w przeddzień kolejnej rundy rozmów w Abu Zabi – oceniła, odnosząc się do zaplanowanych na 4-5 lutego negocjacji Ukrainy, USA i Rosji.

Według niej atak powinien wyznaczyć strategię Stanów Zjednoczonych, gdyż jest to „bezpośredni atak wobec prezydenta USA”. – To podważanie jego zamiaru, jego obietnicy zakończenia wojny, która była pierwszą obietnicą prezydenta USA – dodała.

Stefaniszyna opowiedziała się za „poważnymi” konsekwencjami tego ataku dla Rosji. – Co najmniej powinno być to głosowanie nad ustawą o sankcjach. Albo, znając prezydenta Trumpa, ma on na pewno dosyć fantazji, instrumentów i zasobów, by podjąć decyzję w języku, który zrozumieją wrogowie – podsumowała Stefaniszyna.

Rosja przeprowadziła w nocy z poniedziałku na wtorek największy od początku roku atak na ukraińską energetykę. Ostrzały dotknęły m.in. Kijów, Charków i Dniepr, powodując przerwy w dostawach prądu i ogrzewania podczas 20-stopniowych mrozów.

W czwartek, 29 stycznia, prezydent USA oświadczył, że poprosił przywódcę Rosji Władimira Putina o wstrzymanie na tydzień bombardowań Kijowa i innych ukraińskich miast w związku z falą zimna. Trump oznajmił, że Putin zgodził się na taką propozycję.

Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego armia rosyjska wykorzystała amerykańską propozycję zawieszenia broni nie po to, aby wdrożyć rozwiązania dyplomatyczne. W ocenie Zełenskiego Rosja zgromadziła rakiety i poczekała na najzimniejsze dni w roku.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama