W poprzedniej rundzie Albacete sensacyjnie wyeliminowało Real Madryt, zwyciężając u siebie 3:2, ale kolejnej niespodzianki nie zdołało sprawić, choć na pewno nie musi się wstydzić wtorkowego występu.
Bramki dla faworytów zdobyli Lamine Yamal po ładnym strzale w 39. minucie oraz na początku drugiej połowy Ronald Araujo (56.), który popisał się skutecznym uderzeniem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
To jednak nie był koniec emocji. W końcówce spotkania gospodarze trafili do siatki - dokonał tego Javi Moreno w 87. minucie. Dzięki temu kibice mieli jeszcze emocje, zwłaszcza w doliczonym czasie, gdy obrońca Barcelony Gerard Martin wybił piłkę z linii bramkowej, ratując zwycięstwo swojej drużynie.
Lewandowski wybiegł w podstawowym składzie, a został zmieniony w 66. minucie. W pierwszej połowie nie był zbyt widoczny, natomiast krótko po golu Araujo na 2:0 nie wykorzystał dobrej okazji - jego strzał z ok. 10 metrów obronił golkiper Albacete.
Pozostałe pary tworzą już wyłącznie ekipy z najwyższej klasy rozgrywkowej. W środę Alaves zagra z Realem Sociedad San Sebastian, a Valencia z Athletic Bilbao, zaś w czwartek Betis Sewilla podejmie Atletico Madryt.
Barcelona jest najbardziej utytułowanym klubem w historii Pucharu Króla (Copa del Rey) z 32 triumfami. Drugi w klasyfikacji wszech czasów jest Athletic Bilbao - Baskowie wznieśli trofeum 24 razy. (PAP)








