Flaga została szybko zdjęta przez menedżerkę turnieju. Wówczas podszedł do niej mężczyzna, wyrwał jej flagę i zabrał ze sobą. Cała sytuacja zdenerwowała czeskie hokeistki, które w starciu z jednymi z faworytek nie miały wielu atutów.
- Reakcja organizatorów i federacji hokejowej była szybka, ale całe wydarzenie nie było dla nas miłe - powiedziała menedżerka czeskiej drużyny, Tereza Sadilova.
Drużyny z Rosji i Białorusi nie mogą startować w igrzyskach ze względu na wojnę na Ukrainie. MKOl dopuścił do udziału jako neutralnych sportowców 20 sportowców z obydwu krajów. Musieli oni spełnić kryteria nie tylko sportowe, m.in. nie popierać agresji wojskowej na Ukrainę.
Spotkanie, niezależnie od incydentu z flagą, rozgrywane było w specjalnym reżimie bezpieczeństwa, ponieważ w jego trakcie dotarł na trybuny wiceprezydent USA J.D. Vance. (PAP)








