„Papież nie uda się do Stanów Zjednoczonych w 2026 roku” – opowiedział w niedzielę, 8 lutego na pytania dziennikarzy rzecznik Watykanu Matteo Bruni. Uciął tym samym spekulacje o możliwej wizycie papieża w ojczystym kraju oraz nadzieje mieszkańców Chicago na spotkanie z urodzonym w Wietrznym Mieście i wychowanym na przedmieściach pierwszym amerykańskim papieżem.
Tuż po inauguracji pontyfikatu, w maju 2025 roku, zaproszenie do złożenia wizyty w USA przekazał nowemu papieżowi Leonowi XIV wiceprezydent J.D. Vance. Podczas audiencji Vance, który przeszedł na katolicyzm w 2019 r., wręczył też papieżowi koszulkę drużyny Chicago Bears.
Do odwiedzenia Chicago zaprosił również papieża podczas listopadowej wizyty w Watykanie gubernator Illinois J.B. Pritzker wraz z pierwszą damą Illinois.
W maju ub. roku podczas pierwszej oficjalnej audiencji dla światowych mediów długoletni chicagowski dziennikarz Lester Holt zapytał nowego papieża, czy ma w najbliższych planach wizytę w USA lub Chicago, na co ojciec święty odpowiedział: „Nie w najbliższym czasie” (“not soon”).
Leon XIV od początku swojego pontyfikatu wzywa do ochrony migrantów i krytykuje politykę masowych deportacji. Jesienią ostro skrytykował antyimigracyjne działania administracji prezydenta Donalda Trumpa, nazywając traktowanie imigrantów „nieludzkim”.
Ostatnim papieżem, który odwiedził Stany Zjednoczone, był Franciszek. W 2015 r. w Waszyngtonie kanonizował Junípera Serrę i przemawiał w Kongresie. W Nowym Jorku wystąpił na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a podróż zakończył w Filadelfii.
(jm)








