Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 2 kwietnia 2026 23:19
Reklama KD Market

Policja zwolniła osobę zatrzymaną w sprawie porwania Nancy Guthrie w Arizonie

Mężczyzna zatrzymany we wtorek wieczorem w sprawie uprowadzenia 84-letniej Nancy Guthrie w Arizonie został zwolniony – podały lokalne media. Poszukiwania porywacza trwają.
Policja zwolniła osobę zatrzymaną w sprawie porwania Nancy Guthrie w Arizonie

Autor: Pima County Sheriff's Department

Biuro Szeryfa powiatu Pima opublikowało we wtorek wieczorem oświadczenie, w którym wyjaśniono, że funkcjonariusze „zatrzymali osobę podczas kontroli drogowej” i że jest ona „przesłuchiwana w związku ze śledztwem w sprawie Nancy Guthrie”. Ani funkcjonariusz organów ścigania, ani biuro szeryfa nie udzielili na razie bliższych szczegółów.  W środę rano lokalna stacja telewizyjna KNXV z Phoenix podała, że zatrzymany na przesłuchanie mężczyzna został później zwolniony. 

We wtorek FBI  opublikowała nagranie wideo i zdjęcia uzbrojonego mężczyzny w kominiarce przy drzwiach domu Nancy Guthrie w pobliżu Tucson, zarejestrowane rano w dniu porwania.

Zdjęcia opublikowane przez FBI i Biuro Szeryfa powiatu Pima pokazują mężczyznę w rękawiczkach i z plecakiem, posiadającego – jak się wydaje – broń w kaburze, gdy zbliża się do drzwi wejściowych domu Nancy Guthrie.

fot. FBI.gov

Funkcjonariusze organów ścigania stwierdzili, że nagrania z kamery Google Nest zamontowanej przy dzwonku zostały zarejestrowane wczesnym rankiem 1 lutego. To mniej więcej czas, w którym – według władz –  84-letnia Guthrie została prawdopodobnie uprowadzona dla okupu.

Według Biura Szeryfa, matkę prezenterki widziano po raz ostatni w nocy 31 stycznia, kiedy rodzina odwiozła ją do domu po wspólnej kolacji. Krewni zgłosili jej zaginięcie następnego dnia, gdy nie pojawiła się na niedzielnej mszy.

Szeryf Chris Nanos podkreślił, że kamera przy dzwonku do drzwi domu Guthrie została wyłączona wczesnym rankiem 1 lutego. Jak dodał, rozrusznik serca kobiety stracił połączenie z jej telefonem około pół godziny później, co sugeruje, że została ona wtedy siłą wyprowadzona z domu.

(tos/PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama