Do wypadku doszło we wtorek na Morzu Karaibskim. Według panamskiego urzędu ds. morskich zatonęły dwie łodzie, płynące w stronę Puerto Obaldia przy granicy z Kolumbią – przekazał dziennik „La Estrella de Panama”.
Agencja EFE informowała o zatonięciu jednej łodzi z 16 osobami na pokładzie. Zginęły dwie kobiety narodowości wenezuelskiej i mężczyzna pochodzący z Kolumbii. Kolejna Wenezuelka odniosła obrażenia i trafiła do szpitala.
Puerto Obalda leży na terytorium zarządzanym przez rdzenną grupę Guna Yala. Port znajduje się na trasie migracji wstecznej i przepływa przez niego wiele osób wracających ze Stanów Zjednoczonych do swoich krajów, w tym do Kolumbii i Wenezueli.
Jak podkreśla agencja AP, w ostatnim roku zjawisko migracji wstecznej przez Morze Karaibskie nasiliło się. Komentatorzy wiążą to z twardą polityką prezydenta USA Donalda Trumpa przeciwko nielegalnej imigracji.
Według władz Panamy w 2025 roku do kraju przybyło łącznie prawie 23 tys. osób wracających z USA. Ponad 90 proc. z nich stanowili Wenezuelczycy, a na kolejnych miejscach byli Kolumbijczycy, Peruwiańczycy i Ekwadorczycy.
Wielu obywateli państw Ameryki Łacińskiej, którzy nie chcą ponownie ryzykować niebezpiecznej przeprawy przez pokryty dżunglą przesmyk Darien, między Kolumbią a Panamą, decyduje się na opłacenie transportu łodziami. Dopływają nimi na północ Kolumbii, by stamtąd kontynuować podróż do swoich państw – podała AP. (PAP)








