Kennedy wspominał podczas rozmowy z podcasterem Theo Vonem, że poznał go podczas spotkań dla osób uzależnionych, zanim zaczęła się pandemia Covid-19. Grupa kontynuowała spotkania, mimo szerzącego się koronawirusa.
- Nie boję się zarazków. W przeszłości wciągałem kokainę z desek sedesowych. Wiem, że ta choroba mnie zabije. Jeśli nie będę jej leczył, co w moim przypadku oznacza codzienny udział w mityngach, wpłynie to źle na moje życie. Dla mnie to był sposób na przetrwanie - powiedział sekretarz zdrowia i opieki społecznej USA.
Fragment wywiadu z tą wypowiedzią stał się viralem. Brad Woodhouse, działacz Partii Demokratycznej i szef organizacji Protect Our Care, wezwał go do złożenia rezygnacji ze stanowiska. Postać Kennedy'ego od dawna wzbudza kontrowersje też m.in. w związku z jego sceptycyzmem wobec szczepionek.
Szef resortu otwarcie mówi o swoich problemach z narkotykami w przeszłości, w tym o pokonaniu trwającego przez 14 lat uzależnienia od heroiny - podała gazeta „USA Today”. W związku z posiadaniem nielegalnych substancji został dwukrotnie aresztowany. Od ponad 40 lat Kennedy pozostaje w trzeźwości.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








