Rywalizacja Wschodzących Gwiazd miała formułę turnieju z udziałem czterech zespołów, których honorowymi trenerami byli dawni zawodnicy. Edgecombe znalazł się w ekipie Vince'a Cartera i przede wszystkim błysnął w półfinale. Rzucił w nim 17 punktów, a jego drużyna wygrała z zespołem Tracy'ego McGrady'ego 41:36.
W finale „Team Vince” pokonał ekipę Carmelo Anthony'ego 25:24. Edgecombe zdobył w nim sześć punktów.
20-latek trafił do 76ers w ubiegłorocznym drafcie, wybrany z numerem trzecim. W debiutanckim sezonie średnio zdobywa 14,9 pkt.
Sobota podczas Weekendu Gwiazd zarezerwowana jest na tradycyjne konkursy: wsadów, rzutów za trzy punkty i zręcznościowy.
W niedzielę w nowej formule odbędzie się 75. Mecz Gwiazd, choć też będzie to turniej. Przystąpią do niego trzy drużyny - dwie złożone z koszykarzy z USA i jedna z zawodników zagranicznych. Zagrają systemem „każda z każdą”, a następnie dwie najlepsze zmierzą się w finale. Każdy mecz będzie trwał 12 minut. (PAP)








