„Wczoraj pożegnaliśmy mojego drogiego męża, ukochanego przyjaciela i jednego z najwybitniejszych aktorów naszych czasów. Bob odszedł spokojnie, w domu, otoczony miłością i ciepłem” - napisała żona artysty w oświadczeniu zamieszczonym w serwisach społecznościowych.
Robert Duvall urodził się 5 stycznia 1931 r. w San Diego w Kalifornii. Jego ojciec był admirałem amerykańskiej marynarki wojennej, matka - aktorką niezawodową. Ukończył studia aktorskie w Principia College w Illinois, następnie służył przez dwa lata w amerykańskiej armii w Korei
„Mimo iż od młodych lat przejawiał zdolności aktorskie, to jednak początkowo Robert Duvall nie planował kariery artystycznej, ale sportową. Zmieniło się to dopiero, kiedy rozpoczął naukę w szkole średniej. Jeden z profesorów zauważył u niego zdolności aktorskie i namówił go do kształcenia się w tej dziedzinie” - czytamy w życiorysie artysty na Filmwebie.

Jak zaznaczono, początki kariery artystycznej Duvalla na początku lat 50. XX wieku nie były łatwe. „Mimo kilku pochlebnych recenzji, między innymi za rolę w przedstawieniu »A View From The Bridge«, które było wystawiane na Broadwayu, aktor musiał imać się innych zajęć, by zarobić pieniądze na życie. Wśród wielu zawodów, które w owym czasie wykonywał, znalazły się takie jak: kierowca ciężarówki, pomywacz i urzędnik pocztowy” - napisano o artyście.
Na dużym ekranie zadebiutował w 1962 r. niemą rolą Boo Radleya w ekranizacji powieści „Zabić drozda”. W 1969 r. Duvall wystąpił u boku Johna Wayne'a w obrazie „Prawdziwe męstwo”. Rola ta przyniosła mu popularność już nie tylko krytyków, ale i szerokiej publiczności.
W latach 70. zdobył uznanie, występując m.in. w dwóch pierwszych częściach „Ojca chrzestnego” Francisa Forda Coppoli, w których wcielił się w consigliere mafijnej rodziny Corleone. Coppola poznał Duvalla na planie dramatu „Ludzie z deszczu” w jego reżyserii.
Zagrał też w „Czasie Apokalipsy” tego samego reżysera. Epizodyczna rola podpułkownika Billa Kilgore'a uważana jest za jeden z najbardziej charakterystycznych fragmentów tego filmu. „Rola, którą tam stworzył przeszła do historii a jego najsłynniejsza kwestia »kocham zapach napalmu o poranku« na zawsze zapisała się w pamięci wielu widzów” - czytamy na Filmwebie.
Artysta był siedmiokrotnie nominowany do Oscara. W 1983 r. został wyróżniony tą nagrodą w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy za rolę muzyka country w dramacie „Pod czułą kontrolą”.
Warto przypomnieć, że w 1985 r. Jerzy Skolimowski otrzymał Nagrodę Specjalną Jury na festiwalu w Wenecji za „Latarniowca” właśnie z Robertem Duvallem i Klausem Marią Brandauerem.
Aktor wystąpił też m.in. u boku Michaela Douglasem w nominowanym do Złotej Palmy na festiwalu w Cannes i być może najbardziej doceniony przez krytyków „Upadku” (1993) w reżyserii Joela Schumachera.
Duvall zdobył również m.in. nagrodę Emmy i cztery Złote Globy. W 1975 r. zadebiutował jako reżyser obrazem „We're Not the Jet Set”. W 1997 r. wyreżyserował film „Apostoł”, który także stał się dużym sukcesem.
Aktor był znany z ról stanowczych przywódców, ale też upadłych bohaterów, i był nagradzany za oba rodzaje tych kreacji - zaznaczyła agencja Reutera.
Szorstki naturalizm Duvalla zdefiniował styl całego pokolenia aktorów, obejmującego Roberta De Niro, Dustina Hoffmana i Gene'a Hackmana - podkreślił branżowy tygodnik „Variety”. Magazyn dodał, że chociaż Duvall nigdy nie był równie popularny co De Niro, cieszył się uznaniem zarówno kolegów po fachu, jak i krytyków.
W latach 70. zdobył szerszą popularność, występując m.in. w dwóch pierwszych częściach „Ojca chrzestnego” Francisa Forda Coppoli, w których wcielił się w consigliere mafijnej rodziny Corleone. Zagrał też w „Czasie apokalipsy” tego samego reżysera. Epizodyczna rola podpułkownika Billa Kilgore'a uważana jest za jeden z najbardziej charakterystycznych fragmentów tego filmu.
Artysta był siedmiokrotnie nominowany do Oscara. W 1983 r. został wyróżniony tą nagrodą w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy za rolę w dramacie „Pod czułą kontrolą”. Duvall otrzymał również m.in. nagrodę Emmy i cztery Złote Globy. W późniejszych latach zajmował się też reżyserowaniem.
Duvall był znany z ról stanowczych przywódców, ale też upadłych bohaterów, i był nagradzany za oba rodzaje tych kreacji - zaznaczyła agencja Reutera.
Szorstki naturalizm Duvalla zdefiniował styl całego pokolenia aktorów, obejmującego Roberta De Niro, Dustina Hoffmana i Gene'a Hackmana - podkreślił branżowy tygodnik „Variety”. Magazyn dodał, że chociaż Duvall nigdy nie był równie popularny co De Niro, cieszył się uznaniem zarówno kolegów po fachu, jak i krytyków. (PAP)








