
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 16 lutego około 4 p.m. w domu w rejonie 27600 West Lakeshore Drive w Spring Grove na dalekich północno-zachodnich przedmieściach Chicago. Według biura szeryfa, Polak wraz z innymi pracował na dachu domu, którego był właścicielem, gdy poślizgnął się i zsunął z dachu, uderzając w ogrodzenie i lądując na ziemi. Świadkowie podjęli akcję ratunkową i zadzwonili pod numer 911.
Gdy na miejsce przybyła straż pożarna z Fox Lake i funkcjonariusze szeryfa powiatu Lake, mężczyzna był nieprzytomny i nie oddychał. Koroner powiatu Lake stwierdził śmierć mężczyzny na miejscu.
W piątek, 20 lutego koroner upublicznił tożsamość zmarłego. To 50-letni Piotr Bleszko z Niles. Według raportu z sekcji zwłok, Bleszko zmarł w wyniku urazów szyi i klatki piersiowej spowodowanych upadkiem z wysokości. Śmierć uznano za wypadek.
Zastępca szeryfa powiatu Lake, Christopher Covelli, powiedział, że wstępne dochodzenie wykazało, że Polak pracował na dachu bez sprzętu zabezpieczającego.
Według nekrologu z Domu Pogrzebowego Skaja, 50-letni Bleszko był żonaty i miał trzech synów. „Był człowiekiem o wielkim sercu, który na zawsze pozostanie w pamięci rodziny i przyjaciół. Zostanie zapamiętany za swoją życzliwość, wrażliwość i dobre serce” – czytamy w nekrologu.
Wizytacja śp. Piotra Bleszko miała miejsce w niedzielę, a msza pogrzebowa miała odbyć się w poniedziałek, 23 lutego o 11 a.m. w kościele św. Johna Breboufa w Niles. Bleszko ma być pochowany na cmentarzu Maryhill w Niles.
(jm)








