Sochan, który zadebiutował w barwach Knicks w czwartek po wcześniejszym rozwiązaniu umowy z San Antonio Spurs, wszedł na boisko z ławki rezerwowych. Na parkiecie spędził w sumie 11 minut i w tym czasie trafił jeden z dwóch rzutów z gry, odnotował też trzy zbiórki i dwie asysty.
Liderem nowojorskiej ekipy był Karl-Anthony Towns, który zdobył 28 punktów i dołożył 11 zbiórek. To jego 39. „double-double” w tym sezonie, co jest najlepszym wynikiem w lidze.
Niedzielne spotkanie było emocjonujące, bowiem na niecałe cztery minuty przed końcem meczu to Bulls prowadzili 95:94. W końcówce zwycięstwo zespołowi gości zapewnili Mikal Bridges i Jalen Brunson.
Drużyna z Chicago doznała dziewiątej porażki z rzędu, co jest ich najdłuższą taką serią od stycznia 2019, gdy przegrała 10 kolejnych spotkań. Z bilansem 24-34 zajmuje 12. miejsce w Konferencji Wschodniej. Knicks (37-21) w tej samej tabeli są na trzeciej pozycji.
Na 10 serię porażek zakończyli w niedzielę koszykarze Dallas Mavericks, pokonując na wyjeździe Indiana Pacers 134:130. Ekipę gości do triumfu poprowadził Khris Middleton, który zdobył 25 punktów, a P.J. Washington dodał 23.
Po stronie Pacers najlepiej spisał się Kameruńczyk Pascal Siakam - 30 pkt.
Mavericks zakończyli najdłuższą serię porażek od sezonu 1997/98, kiedy zanotowali 10, a następnie 15 przegranych meczów z rzędu. Niedzielna wygrana była ich pierwszą od 22 stycznia. Z bilansem 20-36 są na 12. miejscu na Zachodzie. Drużyna z Indianapolis, która przegrała trzecie kolejne spotkanie, ma 15 zwycięstw oraz 43 porażki i zamyka tabelę Konferencji Wschodniej. (PAP)








